PRZYPINKI DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

Fot. Shutterstock
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Wokół wielkanocny

Poświąteczny tydzień zdominowały rozmowy o nadchodzących problemach. Wszyscy zastanawiamy się skąd czerpać środki na zapłacenie szkód łowieckich…

Wielkanoc w sposób naturalny powinna sprzyjać pojednaniu. Niestety Paweł Lisiak powołany przez Solidarną Polskę za wszelką cenę chce udowodnić, że nie mając poparcia myśliwych, będzie trwał na stanowisku łowczego krajowego. Na świąteczne jajeczko zaprosił tylko przedstawicieli „zjednoczonej prawicy”. Jak zwykle zabrakło miejsca przy świątecznym stole dla demokratycznie wybranej Naczelnej Rady Łowieckiej…

W komunikacie Pawła Lisiaka czytamy: „13 kwietnia w siedzibie Zarządu Głównego odbyło się spotkanie wielkanocne Zarządu Głównego z zaproszonymi gośćmi i pracownikami biura. W spotkaniu miał uczestniczyć minister Edward Siarka, ale z uwagi na zachowanie prezesa NRŁ Pawła Piątkiewicza i grupy towarzyszących mu myśliwych minister zrezygnował z obecności.”(wytłuszczenie red.)

Ten wpis to kolejny dowód, że Paweł Lisiak nigdy nie był i nie będzie NASZYM łowczym. Jego prowokacje i nachalna propaganda nie zakłamie jednak rzeczywistości. Budynek przy Nowym Świecie 35 nigdy nie był siedzibą Zarządu Głównego tylko POLSKIEGO ZWIĄZKU ŁOWIECKIEGO!

Zarząd Główny powołany przez Solidarną Polskę zajmuje się wyłącznie powoływaniem i odwoływaniem łowczych okręgowych oraz kręceniem filmów promujących „naszego” łowczego, który przed świętami wyrzucił łowczego w Gdańsku, a po świętach powołał łowczynię Dominikę Bernacką-Adamczyk w Opolu. Pani Dominika na opublikowanej fotografii wyraźnie jest ucieszona z nominacji, ale Paweł Lisiak był zafrasowany. Mam nadzieję, że środowisko strzeleckie w komentarzach wytłumaczy myśliwym czym się martwi „nasz” łowczy…

Koła łowieckie oczekują merytorycznego wsparcia od łowczych okręgowych, a ciągłe zamiany wprowadzają chaos. Upolitycznione władze PZŁ całkowicie zaniedbały kluczowe z punktu widzenia myśliwych sprawy. Leży promocja, edukacja dzieci, kynologia i strzelectwo, ale dzisiaj bez wątpienia najpoważniejszym problemem są szkody łowieckie!

Zwierzyna w stanie dzikim jest własnością skarbu państwa. Ogólnoświatowy kryzys wymusi zmiany. Rząd powinien jak najszybciej przejąć szacowanie i wypłatę odszkodowań. Tekst „Widmo upadłości”, w którym przytaczam twarde argumenty wzbudził wielkie zainteresowanie. W ciągu pięciu dni przeczytało go ponad 20 tysięcy myśliwych!

Mam coraz więcej sygnałów od oszukanych kół, z którymi nie podpisano umów dzierżawnych. Opisałem historię Otwockiego Kółka Myśliwskiego oraz sytuację jaka miała miejsce w gdańskim okręgu, gdzie Paweł Lisiak popisał się wyjątkową kreatywnością.

Sciąganie pierwszy raz w historii PZŁ dwóch szwadronów policji na kilkunastu myśliwych odwiedzających swoją siedzibę i całkowity brak zainteresowania udzielenia im wsparcia w tak trudnej chwili w moim odczuciu to kolejna kompromitacja Pawła Lisiaka.

Pokrzywdzone koła łowieckie mają wielką nadzieję, że minister Edward Siarka przeanalizuje wszystkie przypadki bezprawnego działania i z pozycji resortu będzie nadzorował ich odwołania.

O szkodach łowieckich rozmawiałem również w podsumowaniu miesiąca z Tomaszem Kuleszą i Andrzejem Brachmańskim!

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów