WildMen

Dziczyzna zainteresowała polskie media

Niemcy od wielu lat prowadzą kampanię promującą dziczyznę. Jakim sposobem ta informacja przebiła się do polskich mediów?

Reklama

W naszym środowisku trwa dyskusja na temat samorządności w PZŁ, której część myśliwych nie rozumie. Niektórzy nawet wzywają do pojednania demokratycznie wybranych działaczy z partyjnymi nominatami…

Reklama

Moim zdaniem to niemożliwe, ponieważ cele komisarzy zdecydowanie się różnią od interesu myśliwych oraz Polskiego Związku Łowieckiego. Udowodnienie tej tezy jest dziecinnie proste!

Zdrowa i smaczna

Wszyscy wiemy, że dziczyzna jest smaczna i zdrowa. Grzegorz Russak przez całe swoje życie wbijał do głowy na każdym spotkaniu, że jest naszym dziedzictwem narodowym!

Reklama

W szlacheckiej kuchni miała status produktu najwyższej jakości. Mamy wspaniałe przepisy, które śp. Grzegorz Russak upowszechniał w „Łowcu Polskim” i swoich książkach.

Wszyscy mamy świadomość, że budowanie pozytywnego wizerunku łowiectwa powinno – między innymi – polegać na promowaniu dziczyzny, pewnie dlatego wymieniając swoje sukcesy „nasz” łowczy również o niej wspomina. Stwierdził niedawno, że dzięki działaniom Zarządu Głównego – pod jego światłym kierownictwem – ruszyła sprzedaż bezpośrednia…

Reklama

Dlaczego media ogólnopolskie tej ważnej i ciekawej informacji nie opisały?

Propaganda sukcesu

Moim zdaniem partyjni nominaci uprawiają bardzo niskich lotów propagandę, która nie ma nic wspólnego z promocją. Tymczasem Niemiecki Związek Łowiecki (DJV) podchodzi do dziczyzny profesjonalnie!

Reklama

Prowadzi specjalny kanał komunikacji, gdzie zamieszcza cenne informacje i przepisy. Przeprowadza również badania opinii publicznej, których wyniki rozsyła do mediów.

Wbrew pozorom dziennikarze czekają na „gotowce”, pod którymi mogą się podpisać i zainkasować honorarium. Muszą być jednak wiarygodne i ciekawe!

Dziczyzną DJV zainteresował poważny dziennik „Der Spiegel”, który opublikował, że spożycie dziczyzny (zwłaszcza dzików i jeleni) gwałtownie wzrosło w ostatnich miesiącach w Republice Federalnej Niemiec…

W sezonie łowieckim 2021/2022 w Niemczech spożyto 30 368 ton dziczyzny, w porównaniu do 28 923 ton w poprzednim sezonie, co stanowi wzrost o 5 procent w ciągu jednego roku…

Według informacji przekazanych przez Niemiecki Związek Łowiecki zainteresowanie Niemców dziczyzną wynika z jednej strony z chęci wielu konsumentów do odżywiania się zdrowszą żywnością, a z drugiej strony wzrostem cen mięsa pochodzącego z hodowli.

W Niemczech z roku na rok spada spożycie mięsa, dlatego informacja DJV zaintrygowała „Der Spiegel”. Pewnym smaczkiem była również wypowiedź rzecznika DJV, że osoby, które w przeszłości były na diecie wegetariańskiej poprzez zostanie myśliwymi, znalazły sposób na „zdobycie mięsa z odpowiednich źródeł”…

Fotografie zamieszczone w tekście pochodzą z ćwiczeń dla studentów, które prowadzi dr Małgorzata Krokowska-Paluszak. Zajęcia budzą wielkie zainteresowanie nie tylko łowiectwem, ale również dziczyzną…

Makłowicz nie pasuje

Czy 5 procentowy wzrost sprzedaży jest spektakularnym sukcesem, który zainspirował media w całej Europie do przekazania tej informacji? Moim zdaniem wielkim sukcesem DJV jest zainteresowanie poważnego medium, które czytają dziennikarze wszystkich dużych gazet, portali i telewizji!

Nie byłoby to możliwe gdyby nie prowadzili kampanii i badań, które stanowią wiarygodny dowód. Sianie propagandy w formie nic nieznaczących haseł nigdy nie przebije się do mediów!

Moim największym sukcesem – jako redaktora naczelnego „Łowca Polskiego” – było namówienie do współpracy Roberta Makłowicza. To niekwestionowany autorytet, który wiedząc, że musi napisać felieton do myśliwskiego miesięcznika w trakcie swoich kulinarnych podróży szukał dziczyzny…

Współpraca układała się fenomenalnie. Pan Robert pisał teksty i uczestniczył w naszych imprezach między innymi w III Kongresie Kultury, a nawet w kilku jego programach zagościła dziczyzna.

Kiedy skrytykował obecną władzę wyleciał z TVP i „Łowca Polskiego”. Czy ktoś ma jeszcze odrobinę wątpliwości, że cele partyjnych nominatów są zbieżne z interesem myśliwych i naszego związku?

Upolitycznienie nigdy nie będzie sprzyjało wykorzystaniu przez Polski Związkiem Łowieckim powszechnie szanowanych autorytetów, a brak wiarygodnych argumentów w postaci badań opinii publicznej skazuje nas na snucie opowieści, którymi media nie będą się interesować!

Reklama

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów