Fot Merkel
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Broń prawdziwego myśliwego

Większość łowców podjeżdża pod ambonę i tylko niekiedy musi podejść 50 metrów. Najczęściej wybiera na swoją broń ciężki automat, ale dla nielicznej elitarnej grupy, która jeszcze umie polować nadal produkuje się łamane sztucery.

Wielkimi krokami zbliża się sezon targowy i Merkel już zaprezentował kolejną odsłonę swojego kipplaufa. W oczy rzuca się minimalistyczny wygląd nowego K5, który nadal wykorzystuje udoskonalony patent sławnego rusznikarza Franza Jägera z 1906 roku.

K5 to tradycyjny jednostrzałowy karabin wykorzystywany przez myśliwych polujących najczęściej w trudnych górskich łowiskach. Taka broń zawsze charakteryzowała się niezawodnością, wyjątkową precyzją, funkcjonalnością, łatwą i szybką obsługą oraz małym ciężarem, który w tym przypadku wynosi zaledwie 2,3 kilograma.

Nowy model będzie można zamówić w minimalistycznej wersji, ale również ręcznie grawerowanej. Takie zdobienia od stuleci podkreślały charakter broni produkowanej dla najbogatszych myśliwych. Podstawowa wersja to „Jagd” pozostałe warianty noszą nazwy miast w Turyngii, a im bliżej miasto znajduje się Suhl, tym poziom luksusu wzrasta. Kupując K5 będzie mogli wybrać nie tylko grawerunek ale również długość lufy, klasę drewna oraz rodzaj kolby.

Merkel K5 z najdroższym grawerunkiem “Shul”

Nasi patroni z pewnością się uśmiechali, gdy alpejscy rusznikarze stworzyli łamany sztucer. Dzisiaj niewielu myśliwych rozumie, dlaczego polowanie z kipplaufem jest najwyższym poziomem sztuki łowieckiej. Niestety prawda jest bolesna. Z takiej strzelby będzie zadowolony tylko doświadczony łowca, który na polowaniu potrzebuje tylko jednego strzału.


Kiedy myślę o kipplaufie, widzę dzieło sztuki ręcznie wykonane przez rusznikarza w włoskim, niemieckim lub austriackim warsztacie. W każdym calu jest perfekcyjny i piękny. Czy może to zrozumieć miłośnik myśliwskich automatów, na które zakłada wojskowy termowizor oraz kompensator huku?

Pewnie będzie mu trudno, ale tych łowców Merkel nie chce przekreślić i przedstawia moim zdaniem trochę komiczną wersję z tłumikiem oraz możliwością podpięcia bipodu.

Kipplauf to idealna broń, wysokiej jakości, elegancka i tradycyjna. Można go spokojnie porównać do angielskiej dubeltówki na pełnych zamkach. Dokładanie do takiej broni tłumika i bipodu jest trochę dziwne.

Taki zestaw przypomina karabin snajperski, ale nie wyobrażam sobie alpejskiego myśliwego w tradycyjnych skórzanych spodenkach, tyrolskim kapeluszu, który poluje z takim wynalazkiem na kozice.

Reklama

Trudno mówić o filozofii polowania ze sztucerem łamanym, ale moim zdaniem jest to niewątpliwie wyzwanie. Zawsze masz tylko jedną szansę i musisz idealnie trafić. W takiej sytuacji palec nigdy nie zgina się pochopnie.

Można się śmiać, że jest to broń dla starszych panów, ale pewnie nigdy nie polowałeś w Alpach, gdzie liczy się każdy kilogram. Kipplauf to broń, którą możesz zawsze rozłożyć i schować do plecaka. Nie potrzebujesz specjalnych kluczy, którymi skręcasz swój ulubiony dwutakt. Kiedy widzisz zwierzynę bez zbędnych trzasków składasz i ładujesz broń w wciągu kilku sekund.

Zawsze masz tylko jedną szansę i musisz idealnie trafić. Wiedząc, że masz do dyspozycji tylko pojedynczy strzał, palec nigdy nie zgina się pochopnie.

Sztucery łamane najczęściej można kupić w „małych” kalibrach. Prawie nigdy nie można ich znaleźć w kalibrach afrykańskich, ponieważ są one produkowane z myślą o polowaniu na gatunki, które trafiają do twojej kuchni. Tam gdzie możesz stracić życie i musisz błyskawiczne działać, zawodowi myśliwi i dżentelmeni zawsze zabierają podwójny sztucer, czyli expres.

Każdy kto kiedykolwiek polował z Kipplaufem, uwielbia taką broń. Moim zdaniem to szlachetny sposób polowania. Wychodzisz, aby upolować jedną sztukę. To z pewnością nie jest broń dla myśliwych, którzy chcą strzelić trzy jelenie i pięć kóz podczas jednego wyjścia.

Kipplauf to idealna broń, wysokiej jakości, elegancka i tradycyjna. Można go spokojnie porównać do angielskiej dubeltówki na pełnych zamkach. Te wykonane przez rusznikarzy z Ferlach kosztują najczęściej tyle samo. Niekiedy trudno w to uwierzyć, ale uznany zakład produkuje tylko kilka egzemplarzy rocznie.

Ale nie musisz kupować takiego Rolls Royce. Łamane sztucery produkuje wiele firm francuskich, włoskich i niemieckich, w tym znany wszystkim Merkel.

Czy nowy K5 wpisuje się w tradycję? Moim zdaniem sprytnie łączy nowoczesność i wartości jakie przyświecały twórcom tej broni. Szczególnie model Extreme, który gdyby miał jeszcze ośmiokątną lufę, byłby bardzo ciekawą propozycją.

Czy nowy K5 wpisuje się w tradycję? Moim zdaniem sprytnie łączy nowoczesność i wartości jakie przyświecały twórcom tej broni.

Jak na razie dostępne będą trzy długości lufy: 51 cm, która może być ryflowana, 56 centymetrów dla standardowych pocisków i 60 dla magnum. Dostępny będzie w szerokiej gamie kalibrów: .223 Rem. / .243 Win. / 6,5x57R / .270 Win. / 7x57R / 7x65R / .308 Win. / .30-06 Spring. / 8x57IRS / 6,5 Creedmoor / 10,3x60R / .300 Win. Mag

Cena najtańszego modelu to około 3500 euro.

Fot Merkel

Galeria zdjęć

Więcej artykułów