Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Upały w łowisku

Kolejny raz mamy gorące lato. W konsekwencji większość miejsc, w których zwierzyna mogła szukać ochłody wyparowała i znikła.

W wielu łowiskach nie ma problemu. Rzeki, jeziora i zbiorniki małej retencji, które zostały wybudowane przez leśników zapewniają wszystkim mieszkańcom lasu dostęp do życiodajnej wody. Niestety wiele łowisk to obwody polne, gdzie w najtrudniejszych momentach znikają wszystkie naturalne zasoby.

Tam tylko myśliwi mogą wybudować – a najlepiej jeśli odtworzą – wodne rezerwuary. Fala upałów trwa! Siedząc nawet w cieniu pocimy się i dlatego dużo pijemy. Warto pamiętać, że dorosły człowiek przy temperaturze 30 stopni powinien wypić dziennie, co najmniej dwa litry płynów!

Woda na polach

Całkowicie inaczej przedstawia się sytuacja w przypadku dzikich zwierząt. Flagowym gatunkiem naszych pól jest zając europejski, który podobnie jak słoń używa swoich dużych – mocno ukrwionych – uszu jako klimatyzacji. Jeśli robi się bardzo gorąco to jego krew zostaje tam ochłodzona. Z tego powodu uszy wszystkich zającowatych w gorących obszarach są znacznie większe niż u gatunków mieszkających w zimnych regionach.

Musimy pamiętać, że większość dziennego zapotrzebowania na wodę zając pobiera ze swoim pokarmem. Jego menu obejmuje kilkadziesiąt gatunków traw ziół i krzewów, które znajdują doskonale warunki wokół śródpolnych oczek wodnych.

Nie tylko zając z nich korzysta, również sarny zjadają tam soczyste części roślin, które dostarczają wodę. Śródpolne zadrzewienia i remizy dają cień i pożywienie i przyciągają też ptaki, które też się nie pocą. Dysząc oddają nadmiar ciepła na zewnątrz. Wodę pobierają z zarówno z pokarmem, ale również piją, Trudno w to uwierzyć, ale więcej bażantów ginie z przegrzania podczas upałów niż w czasie zimy.

Reklama

Leśne babrzyska

Wszyscy znamy powiedzenie o „poceniu się jak świnia”. Trudno powiedzieć skąd pochodzi, ponieważ jest całkowicie nieprawdziwe. Dziki praktycznie nie posiadają gruczołów potowych i nie mogą się pozbyć nadmiaru ciepła poprzez pocenie, dlatego potrzebują zewnętrznego chłodzenia, czyli orzeźwiających błotnych kąpieli.

W upalne dni zawsze trzymają się w pobliżu takich miejsc, które zapewniają im te atrakcje. Jelenie również z nich korzystają, ale większość wody dostarczają swoim organizmom razem z pożywieniem. Chłodne kąpiele przyciągają jak magnes, dlatego w tym czasie prowokują do długich wędrówek.

Błotne kąpiele chłodzą, a pancerz chroni zwierza przed owadami, więc w każdym łowisku takie miejsca powinny być przez nas chronione. Niekiedy wystarczy wyciąć kilka drzew – które działają jak pompa wodna – oraz kilka worków z piaskiem, aby zatrzymać życiodajną wodę.

Ogrodowe wodopoje

Popijając zimne napoje w cieniu ogrodowych drzew warto pomyśleć również o ich mieszkańcach. Wody potrzebują wszyscy. Zarówno owady, ptaki, a nawet jeże. Poidła dla ptaków powinny być ustawione w bezpiecznych miejscach. Ich największym wrogiem są koty, które potrafią doskonale się ukryć i w bezruchu czekać na spragnione ofiary.

Jeże uciekają przed upałem w chłodne i zacienione miejsca. Większość wody pobierają z pokarmem, ale lubią pić wodę – nie mleko, którego nie trawią!

W sklepach ogrodniczych jest wiele rodzajów poideł, ale kilka dużych podstawek z codziennie wymienianą wodą powinno wszystkich zaspokoić.

Galeria zdjęć

Więcej artykułów