PRZYPINKI DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Zbuchtowane łąki

Szacowanie użytków zielonych, które nie spełniają żadnych norm jest bardzo proste. Problem pojawia się, gdy trzeba wyszacować szkodę na łąkach lub pastwiskach prowadzonych zgodnie z zasadami agrotechnicznymi.

Łąki i pastwiska zajmują jedną piątą całkowitej powierzchni użytków rolnych. Niestety jakość tych upraw na większości gruntów pozostawia wiele do życzenia. Jedynie około 30 procent tych upraw można uznać, że są prowadzone zgodne z wymogami agrotechnicznymi. Pozostałe w mniejszym lub większym stopniu tych kryteriów nie spełnia.

Najczęściej przyczynami takiego stanu są rosnące koszty nawozów i środków ochrony roślin, niedostateczna wiedza o nowoczesnych metodach upraw oraz nieodpowiednie nawyki i przyzwyczajenia.

Użytki zielone dzielą się na łąki, pastwiska i uprawy mieszane. W zależności od przeznaczenia stosuje się odpowiednie gatunki traw, które na uprawie powinny stanowić nie mniej niż 90 procent (pozostałe 10 proc. mogą stanowić zioła i inne rośliny). Te proporcje nie dotyczą łąk środowiskowych i ekologicznych.

Trawy dzielimy na uprawne i nieuprawne (tzw. dzikie). Na użytkach zielonych mają zastosowanie trawy pastewne, które ze względu na właściwości są stosowane na uprawach które pod kątem użytkowym dzielimy na użytki zielone; kośne, pastwiskowe lub kośno-pastwiskowe.

Uprawy zielone wymagają wielu zabiegów agrotechnicznych i pielęgnacyjnych, takich jak: skaryfikacja, bronowanie, wałowanie, włókowanie, wykaszanie kęp, rozdrabnianie łajniaków, zwalczanie chwastów, zwalczanie chorób, niszczenie szkodników. Bardzo ważnym zabiegiem jest odpowiednie i systematyczne nawożenie, a niekiedy również nawadnianie. Stosowanie wyżej wymienionych jest ściśle uzależnione od jakości i stanu gruntu. Niektóre zabiegi są konieczne a brak ich zastosowania jest naruszeniem zasad agrotechnicznych!

Omijane przez dziki

Na podstawie wieloletnich obserwacji mogę stwierdzić, że na łąkach i pastwiskach należycie uprawianych rzadziej odnotowujemy szkody powodowane przez dziki. Na użytkach zielonych zaniedbanych, zachwaszczonych nienawożonych lub nawożonych niedostatecznie, na których przez kilka, a nawet kilkanaście lat nie są wykonywane żadne zabiegi pielęgnacyjne ze względu na występowanie dużej ilości agrofagów szkody, występują praktycznie każdego roku.

Dlatego łąki o niskiej kulturze – których mamy w łowiskach najwięcej – odwiedzane są przez dziki znacznie częściej. Powodem jest sposób prowadzenia uprawy, który wpływa również na jakość i ilość osiąganego plonu. Zespół szacujący szkody zawsze musi rozpocząć pracę od ustalenia jakości uprawy, co ma bezpośrednie przełożenie na wysokość odszkodowania. Wypłacone odszkodowanie ma pokryć koszty doprowadzenia łąki do stanu pierwotnego przed zbuchtowaniem.

Oszacowanie szkody obowiązkowo musi być wykonywane na podstawie obowiązującego prawa. Musi być rzetelne, terminowe, skrupulatne i uwzględniać wszystkie elementy określające stan uprawy oraz wysokość faktycznie poniesionej straty.

Niestety w naszej praktyce często spotykamy się z próbami wyłudzenia nienależnych odszkodowań. Szacowanie łąk i pastwisk wydaje się najprostsze, ale w rzeczywistości jest bardziej złożone od szacowania innych upraw rolnych. Dlatego od osób dokonujących szacowania na użytkach zielonych wymaga się nie tylko znajomości zasad wynikających z obowiązującego prawa, ale także szerokiej wiedzy rolniczej na temat danej uprawy.

Podsiew i orka

W zależności od terminu powstania uszkodzenia uprawy możemy rozróżnić dwa sposoby wyliczania odszkodowania. Za szkody powstałe w czasie wegetacji odszkodowanie powinno uwzględniać koszty przywrócenia uprawy do stanu pierwotnego oraz wartość plonu utraconego. Z kolei poza sezonem wegetacyjnym musimy oszacować szkodę w terminie pozwalającym na doprowadzenie uprawy do stanu pierwotnego przed ruszeniem wegetacji.

Ważnymi czynnikami – które powinny być uwzględnione przez zespół szacujący – jest stan gruntu, jego zachwaszczenie, pozostawione rośliny z lat ubiegłych, występowanie w glebie larw, pędraków i owadów oraz brak zabiegów agrotechnicznych.

Odszkodowanie za przywrócenie uprawy do stanu pierwotnego naliczamy w zależności od wielkości uszkodzenia uwzględniając procent traw właściwych. Różnice obsady traw właściwych do stanu pożądanego należy wykazać w odszkodowaniu jako udział własny poszkodowanego.

Zagospodarowanie metodą pełnej uprawy stosuje się przy zniszczeniu powyżej 60–70 proc. powierzchni. Cena za taką uprawę w przeliczeniu na 1 hektar ustala się na podstawie danych uzyskanych w Ośrodku Doradztwa Rolniczego uzależniając od rodzaju gleby i ukształtowania terenu oraz rejonu występowania szkody.

Odnowienie metodą podsiewu – które stosujemy przy uszkodzonej łące lub pastwisku, gdzie występują kilkuarowe lub kilkunastoarowe place zniszczeń (do 0,2 ha), a na pozostałej powierzchni występują uszkodzenia w postaci pojedynczych buchtowań – wysokość odszkodowanie ustala się na podstawie kosztów niezbędnych zabiegów  agrotechnicznych i ceny materiału siewnego niezbędnego do rekultywacji metodą podsiewu.

Plon i rekultywacja

Kolejnym elementem mającym znaczący wpływ na wielkość odszkodowania jest wartość utraconego plonu, a on zawsze zależy od zastosowanych gatunków traw. Dlatego możemy przyjąć, że na łąkach słabych uzyskuje się 1–2 tony suchej masy z 1 hektara, na łąkach średnich 2–3 tony, na dobrych 3–6 ton, a bardzo dobrych można osiągnąć plon wynoszący 6–12 ton suchej masy z 1 hektara.

Laikowi mogłoby się wydawać, że wystarczy podsiać łąkę lub pastwisko najlepszą mieszanką nasion, a uprawa będzie trwać i plonować w nieskończoność. Rzeczywistość wygląda wręcz odwrotnie – dobre gospodarowanie na łąkach i pastwiskach wymaga od rolnika działań przemyślanych, wspartych rozległą wiedzą przyrodniczą i rolniczą.

Rzetelnie wyliczone odszkodowanie ma wyrównać poniesioną stratę właścicielom lub posiadaczom gruntów. Nasza wiedza i doświadczenie muszą być na tyle duże, aby rolnik nie miał odwagi traktować odszkodowania jako źródła sfinansowania nowej uprawy (łąki) na ugorze, czy sposobu na doprowadzenie użytku zielonego bardzo niskiej jakości do pastwiska wysokiej klasy.

Autor jest Lektorem Polskiego Związku Łowieckiego oraz biegłym sądowym przy Sądzie Okręgowym w Warszawie w zakresie łowiectwa, szacowania i likwidacji szkód łowieckich.

JEŚLI ZAMIESZCZANE TREŚCI NA PORTALU WildMen SĄ DLA CIEBIE INTERESUJĄCE, WESPRZYJ NAS I

KUP KALENDARZ NA 2021 ROK!

Galeria zdjęć

Więcej artykułów