WildMen

amoxicillina triidrato 875 mg €128.72

PRZYPINKI DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

Fot. Shutterstock

Wszystkim czytelnikom portalu WildMen spokojnych, radosnych i wyjątkowo smacznych świąt!

Musimy budować świadomość narodową w oparciu o dziedzictwo kulinarne. To przesłanie – nie tylko przy okazji świąt - powtarzał nam zawsze śp. Grzegorz Russak.

Myśliwym, który przez całe swoje życie przypominał o naszych narodowych tradycjach był Grzegorz. Osoby, które miały go zaszczyt poznać pewnie słyszą jego głos… „Kuchnia to zwierciadło, w którym odbijają się dzieje narodów, ich wzloty i upadki, czasy dobrobytu, ale też czasy wojen i zaborów. Można powiedzieć, że tradycyjna kuchnia jest wizytówką naszego narodu.”

Promocja dziedzictwa kulinarnego było dla Grzegorza misją. Wyszukiwał, przyrządzał i opisywał nam wspaniałe przepisy, a przy okazji każdych świąt wielkanocnych przytaczał opis stołu wojewody Sapiehy, na którym stanęły:

„Cztery przeogromne dziki – tyle ile pór roku, a każdy dzik miał w sobie wieprzowinę alias szynki, kiełbasy, prosięta. Kucharz mistrz najcudowniejszą pokazał sztukę w znakomitym upieczeniu tych odyńców. Stało tandem dwunastu jeleni, całkowicie upieczonych ze złocistymi rogami, całe do admirowania, nadziane były rozmaitą zwierzyną alias zającami, cietrzewiami, dropiami, pardwami. Te jelenie wyrażały 12 miesięcy roku.”

Symbolem świąt wielkanocnych są pisanki, ale kiedy wspominam dr Grzegorza Russaka to moje myśli wędrują do jajek faszerowanych i smażonych w skorupkach na maśle, które były tradycją jego domu nie tylko na święta. Tak się złożyło, że tym specjałem raczyliśmy się wspólnie po wielu polowaniach i mogę zaręczyć, że to wyborna przystawka.

Bierzemy 10 sztuk wiejskich prawdziwych jaj i ugotujemy na twardo. Gdy ostygną kroimy je wzdłuż ostrym i cienkim nożem na dwie połówki. Łyżeczką wybieramy ugotowane żółtka i białka. Siekamy, solimy, pieprzymy, dodajemy szczypiorek nasz farsz przesmażamy na maśle – oczywiście klarowanym – z łyżką kwaśnej śmietany.

Dodajemy dwa żółtka i całe jajko. Konsystencję regulujemy tartą bułką i ewentualnie jeszcze jednym całym jajkiem. Gotowy farsz nakładamy do skorupek, stemplujemy w tartej bułce i smażymy na maśle (klarowanym) na rumiano. Po usmażeniu układamy w naczyniu żaroodpornym i w 80 stopniach Celsjusza dopiekamy w piekarniku.

Grzegorz przy tej okazji zawsze opowiadał o kotlecikach, których nie jadłem, ale w tym roku przygotuję. „Z przygotowanej masy jajecznej robisz małe płaskie kotleciki, które panierujesz w bułce i smażysz na złoty kolor na klarowanym maśle. Do masy jajecznej możesz dodać drobno posiekaną wędlinę – najlepiej szynki z wianuszkiem – i smażonych pieczarek…”

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów