WildMen

PRZYPINKI DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

Wiosenne porządki

Zarząd Główny działa na szkodę PZŁ. Nie ma żadnego poparcia wśród myśliwych i członków Naczelnej Rady Łowieckiej, dlatego próbuje sparaliżować organ nadzorczy.

„Nasz” łowczy, który nie ma żadnych skrupułów, aby wyrzucać na bruk doświadczonych pracowników Polskiego Związku Łowieckiego, teraz jak ognia obawia się wręczenia dyscyplinarki przez prezesa NRŁ Pawła Piątkiewicza. Wcale się nie dziwię, że atakuje. Będzie walczył do ostatniej kropli krwi. Prokuratura w Warszawie prowadzi wielowątkowe śledztwo i taki dowód w sprawie nie będzie dobrze wyglądał.

Członkowie Naczelnej Rady Łowieckiej nie mają już żadnych wątpliwości. Chcą jak najszybciej zablokować działania dewastujące Polski Związek Łowiecki w wykonaniu Zarządu Głównego powołanego przez Solidarną Polskę

„Stanowisko” na zawołanie

W opinii wielu członków NRŁ – z którymi rozmawiałem – zdecydowana większość popiera prezesa Piątkiewicza i liczy, że na wtorkowym posiedzeniu w obecności członków rady zakończy wypłacanie wynagrodzenia dla Pawła Lisiaka, co będzie bardzo czytelnym sygnałem ze strony naszego środowiska!

Prawdopodobnie ostatnią deską ratunku dla Zarządu Głównego miało być „stanowisko” Komisji Prawnej, która w ekspresowym trybie procedowała na zlecenie Zarządu Głównego. Jej przewodniczący nawet nie zdążył zorganizować wirtualnego spotkania. Nie wiadomo kto napisał „stanowisko” – być może prawnicy Zarządu Głównego?

W przesłanym w piątek dokumencie przez łowczego krajowego podważa się legalność wyboru nie tylko prezesa Piątkiewicza, ale również Piotra Jóźwiaka (członka NRŁ ze Szczecina). „Stanowisko” podpisał Piotr Nowak – przewodniczący Komisji Prawnej NRŁ – Kwestionuje w nim sposób wyboru delegatów na krajowy zjazd. Wykonałem kilka telefonów do „starych” znajomych i mam dziwne przeczucie, że Paweł Lisiak oraz Ewa Kraska chcą otworzyć „puszkę Pandory”, ponieważ ten sposób głosowania był stosowany nie tylko w Ciechanowie i Szczecinie…

„Utraciłem zaufanie”

Walczący o swoje stanowiska nominaci Solidarnej Polski nie przewidzieli, że jeden z członków Naczelnej Rady Łowieckiej, a zarazem Komisji Prawnej zachowa się honorowo i ujawni wszystkim myśliwym kulisy procedowania w tej komisji.

Poniżej ujawniam treść pisma przesłanego do członków Naczelnej Rady Łowieckiej!

Szanowna Koleżanko,

Szanowni Koledzy

członkowie Naczelnej Rady Łowieckiej

Jako członek Komisji Prawnej Naczelnej Rady Łowieckiej z dużym zaskoczeniem przeczytałem dwa stanowiska Komisji Prawnej Naczelnej Rady Łowieckiej w sprawie prawidłowości przeprowadzenia wyborów delegatów na Krajowy Zjazd Delegatów oraz członka Naczelnej Rady Łowieckiej w okręgu szczecińskim i ciechanowskim obydwa z daty 18 marca 2022 r zamieszczone w naszej poczcie elektronicznej przez łowczego krajowego, a podane jeszcze do wiadomości innym osobom. „Stanowiska” te zostały podpisane cyt. „Za Komisję Prawną Piotr Nowak Przewodniczący Komisji”

Oświadczam, że stanowiska te nie były mi wcześniej znane i nikt wcześnie ze mną ich treści nie konsultował. Istotnie, kol. Piotr Nowak wcześniej po rozmowie telefonicznej przesłał mi dokumentację dotyczącą wyborów delegatów na Krajowy Zjazd Delegatów oraz członka Naczelnej Rady Łowieckiej z roku 2018 najpierw z okręgu ciechanowskiego, a w kilka dni później szczecińskiego celem opracowania opinii, co do prawidłowości przeprowadzonych wyborów.

Dysponując tymi materiałami jako mający duże doświadczenie zawodowe w pierwszej kolejności podjąłem czynności zmierzające do ustalenia podstaw prawnych wydania przez komisję opinii i w tej materii powziąłem poważne wątpliwości. W pierwszej kolejności zapytałem o wnioskodawcę opinii. Kto z takim wnioskiem wystąpił do Komisji Prawnej NRŁ, czy też może jest to działanie komisji podejmowane „z urzędu”.

W odpowiedzi dowiedziałem się, że z wnioskiem o opracowanie opinii bezpośrednio do komisji wystąpił Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego. Wniosku tego jednak nie otrzymałem.

W oparciu o powyższe dane moje wątpliwości co do dalszego procedowania w sprawie pogłębiły się. Usiłowałem skontaktować się telefonicznie z przewodniczącym. Niestety bezskutecznie. W tej sytuacji swoje stanowisko wyraziłem przewodniczącemu pisemnie. Wskazałem, że Komisja Prawna (podobnie jak i inne komisje NRŁ) powołana przez ten organ w trybie par. 82 ust. 3 pkt. 3 Statutu PZŁ powołana została celem realizacji swoich zadań przez Naczelną Radę Łowiecką.

Naczelna Rada Łowiecka powołując komisje problemowe, ich przewodniczących i określając zasady oraz zakres ich działania w żadnym dokumencie, według mojej wiedzy, nie upoważniła taką komisję do realizacji zadań na rzecz innych podmiotów, w tym ZG PZŁ. Również Zarząd Główny PZŁ w swoich kompetencjach określonych w par. 86 Statutu PZŁ nie ma uprawnień zwracania się do komisji Naczelnej Rady Łowieckiej o opinie. ZG PZŁ opinie o których mowa w par. 86 ust. 2 pkt. 12 Statutu może opracowywać np. w oparciu o własne służby – swojego radcę prawnego lub kancelarie zewnętrzne. Nie może wykorzystywać bez wiedzy i zgody Naczelnej Rady Łowieckiej jej komisji!

Po przedstawieniu tych wątpliwości zwróciłem się do kol. Nowaka, aby rozważył powyższe i wyraziłem zdanie, że w takiej sytuacji ani ja, ani też Komisja procedować nie może. Niestety na moje pismo nie otrzymałem jakiejkolwiek odpowiedzi.

Przewodniczący po prostu zignorował mnie. A może nie miał kontrargumentów? Jednak niezwłocznie po moim piśmie otrzymałem telefon od jednego z nas sugerujący, bym swoje stanowisko w sprawie zmienił. Ja oczekiwałem jednak innego rozwiązania.

W profesjonalnie działających składach orzekających, a za taki w tej sprawie należy uznać Komisję Prawną, zasadą jest, że w przypadku wątpliwości, co do właściwości rzeczowej najpierw ustala się to pierwsze. Dopiero później, jeżeli uznamy się właściwym można zająć się rozstrzygnięciem merytorycznym.

Tutaj tego profesjonalizmu zabrakło. Nie wiem z jakiego powodu, bo nie sądzę by przewodniczący o tym nie wiedział. Dlatego protestuję przeciwko podpisowi, że jest to stanowisko Komisji Prawnej. Uważam je za co najwyżej prywatne stanowisko członka PZŁ Piotra Nowaka i ewentualnie jeszcze innych, nieujawnionych członków PZŁ, pod którym jednakże nikt inny się nie podpisał.

Znamiennym przy tym jest, że „stanowisko” Komisji Prawnej Naczelnej Rady Łowieckiej, które nie zawiera podstawy prawnej, bo takiej w moim rozumieniu nie ma, członkom Rady przedstawił łowczy krajowy, który nie ma żadnych kompetencji wobec Naczelnej Rady Łowieckiej (par. 87 Statutu PZŁ).

Mając na uwadze powyższe uznałem, że utraciłem zaufanie do przewodniczącego komisji, który równocześnie jest prezesem Głównego Sądu Łowieckiego i pod takim kierownictwem dalej działać nie mogę stąd składam rezygnację z członkostwa w Komisji Prawnej Naczelnej Rady Łowieckiej.

Darz Bór!
Bogdan Terlecki
członek NRŁ okręg krośnieński

Regulamin zjazdu

Członek NRŁ Bogdan Terlecki bardzo skrupulatnie wyjaśnił swoje wątpliwości dotyczące podstaw prawnych wydania przez Komisję Prawną opinii. Dysponuję wiedzą, że jej przewodniczący zataił przed pozostałymi członkami ten fakt i chciał jak najszybciej zakończyć prace, aby łowczy krajowy mógł wysłać „stanowisko” przed wtorkowym posiedzeniem NRŁ.

Piotr Nowak w swojej prywatnej opinii pominął kwestię „regulaminu obrad zjazdu” jaki został przyjęty przez Okręgowy Zjazd Delegatów PZŁ w Ciechanowie i Szczecinie. Tutaj zdania prawników są podzielone. Kilku uważa, że okręgowe zjazdy na mocy ówcześnie obowiązującego Statutu PZŁ i wspomnianego „regulaminu” mogły dokonywać wyboru delegatów na krajowy zjazd na podstawie kolejności uzyskanych głosów.

Take procedowanie – ich zdaniem – jest dopuszczalne. Głosowanie na kandydata z listy nie wymaga bowiem oddawania głosów „wstrzymujących się” ani głosów „przeciw”, ponieważ istotne znaczenie dla wyniku ma liczba głosów „za” na poszczególnych kandydatów. Przypominają, że delegaci na krajowy zjazd nie musieli uzyskać, co najmniej 50 procent głosów biorących udział w głosowaniu, ponieważ nie wymagały tego obowiązujące wówczas przepisy ustawy łowieckiej i Statutu PZŁ.

Plan drenowania

Moim zdaniem jesteśmy świadkami próby wymuszenia powtórzenia wyborów w kilku, a może nawet kilkunastu okręgach. Tym prostym sposobem Zarząd Główny może całkowicie sparaliżować funkcjonowanie Naczelnej Rady Łowieckiej do końca kadencji. Brak organu nadzorczego pozwoli bez przeszkód wydrenować kasę NASZEGO związku przez Solidarną Polskę.

Osoby, które przykładają do tego rękę w moim odczuciu chcą zawłaszczyć Polski Związek Łowiecki. Wielu myśliwych czytając ten tekst zada najważniejsze pytanie. Czy prezes Piątkiewicz jest członkiem rady? Tak! Do czasu uchylenia uchwały Okręgowego Zjazdu Delegatów w Ciechanowie przez Naczelną Radę Łowiecką ma pełne prawo wręczyć dyscyplinarkę Pawłowi Lisiakowi.

Moim zdaniem rada powinna podczas wtorkowego posiedzenia oficjalnie zapytać o kulisy powstania prywatnego „stanowiska” Piotra Nowaka i nie czekając na jego odpowiedź odwołać pana sędziego z Komisji Prawnej. Bez wątpienia należy również sprawdzić dokumentację wszystkich Okręgowych Zjazdów Delegatów i dopiero z taką wiedzą podejmować decyzje.

W moim odczuciu NRŁ pozwoliła zapędzić się w kozi róg. Nie mając merytorycznego wsparcia ze strony Zarządu Głównego drepcze w miejscu. Niewybaczalnym błędem było pozostawienie w Komisji Prawnej pani Ewy Kraski – powołanej w 2020 roku na członka Zarządu Głównego przez Solidarną Polskę – a także Pawła Lisiaka na stanowisku przewodniczącego Komisji Kynologicznej.

Nowa strategia

Członkowie Naczelnej Rady Łowieckiej żyli w utopijnym przeświadczeniu, że „dogadają” się z kolejnymi komisarzami. To była bardzo zła strategia, ponieważ w 2018 roku przeprowadzono aneksję związku!

Umocowanie na Nowym Świecie komisarzy było pierwszym etapem wojny, który miał pozwolić na wyprowadzenie skutecznego ataku na okręgi, potem radę, a na końcu koła łowieckie.

Sytuację Polskiego Związku Łowieckiego można dzisiaj porównać do upadku stadniny koni w Janowie. Czy zdołamy się podnieść z kolan? Moim zdaniem jeśli będą funkcjonować koła łowieckie to istnieje realna szansa uratowania naszego związku!

Potrzebujemy jednak silnej, zjednoczonej i współpracującej Naczelnej Rady Łowieckiej. Zamiast toczyć śmieszne wewnętrzne potyczki jej członkowie powinni się skoncentrować na kontroli Zarządu Głównego – opanowanego przez osoby, które niszczą związek.

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów