PRZYPINKI DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Unia na złej drodze

Ocena jaką przygotowała Europejska Agencja Chemikaliów w sprawie ołowiu lekceważy literaturę naukową i wykorzystuje nierzetelne dane.

Planowany „zakaz używania ołowiu w amunicji” ma dotyczyć wszystkich myśliwych i strzelców sportowych! Działania Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) to ideologiczna krucjata przeciwko wszystkim myśliwym i strzelcom sportowym oraz legalnym posiadaczom broni.

Europejskie Forum Strzeleckie (ESSF) zwraca uwagę na błędy metodologiczne popełnione przez ECHA we wniosku dotyczącym ograniczenia ołowiu i ocenie ryzyka dla środowiska oraz zdrowia ludzkiego.

Po pierwsze ESSF zauważa, że „Ocena zagrożeń dla zdrowia ludzkiego ECHA jest błędna, ponieważ opiera się na arbitralnie wybranych wartościach, które nie odzwierciedlają rzeczywistości i lekceważą istniejącą literaturę naukową”.

Po drugie ECHA „szacuje”, że przeciętna osoba dorosła (ważąca 70 kg) spożywa 80,89 kg dziczyzny rocznie. Ta liczba cztery do ośmiu razy jest wyższa niż nawet najbardziej ekstremalne wskaźniki spożycia w jakimkolwiek publicznie dostępnym raporcie Europejskiego Urzędu do spraw Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) lub jakiegokolwiek innego krajowego organu: „W rezultacie bezprecedensowe poziomy narażenia na ołów są tak prezentowane, jakby były normą”.

Ponadto parametr dotyczący średniego stężenia ołowiu w mięsie dziczyzny nie wydaje się być poparty dostępnymi dowodami naukowymi: „ECHA zauważa, że stężenie ołowiu w dziczyźnie zabitej strzałem z broni gwintowanej jest prawie siedmiokrotnie wyższe niż w przypadku gdy zwierzyna zastrzelona została z dubeltówki. Jest to sprzeczne z logiką, ponieważ stężenie ołowiu musi być wyższe w przypadku drobnej zwierzyny, takiej jak bażanty i kaczki, na które poluje się przy użyciu dubeltówki. ”

ECHA oszacowała również stężenie ołowiu w próbkach mięsa pobranych tylko wokół kanału rany ignorując większość mięsa, które nie było skażone. Wartości stężenia ołowiu jakie zaprezentowała ECHA są sprzeczne z dostępną wiedzą naukową ”

Po trzecie! Jeśli chodzi o ocenę ryzyka z rocznego uwalniania śrutu ołowianego do środowiska zarówno w przypadku myślistwa, jak i strzelectwa sportowego są skrajnie przesadzone „Uwolnienie 14 000 ton ołowiu rocznie w czasie polowań przy użyciu strzelb, których naboje zawierają 34 gramy ołowianego śrutu, oznaczałoby, że każdy myśliwy w UE oddaje średnio 67 strzałów rocznie jest mocno zawyżoną średnią” Szacunki organizacji strzeleckich i myśliwskich mają bardziej wiarygodne podstawy i mówią o siedmiu tysiącach ton.

Argumenty jakimi się podpiera ECHA dotyczące zatrucia ptaków pomijają fakt, że wiele gatunków, albo nie zostało zbadanych, albo przeciwnicy polowania założyli, że ich ekologia żerowania pozwala przypuszczać, że są narażone. W ocenie całkowicie pomija się inne drogi pobierania ołowiu przez ptaki, choćby takich jak żywność, która posiada ołów. Bezsprzecznie śmiertelność wynikająca z zatrucia ołowiem jest obecnie ułamkiem całkowitej śmiertelności.

ECHA szacuje, że 135 429 204 ptaków (ani jednego ptaka więcej i ani jednego mniej) jest zatrutych przez ołowianą amunicję i że 1 354 292 faktycznie umiera z powodu zatrucia ołowiem każdego roku. To niesamowicie dokładne liczby i wielka szkoda, że agencja nie podała jak zostały obliczone.

Raport ECHA opiera się bez wątpienia na wybranych wartościach, które pasowały do tezy, a jej autorzy zlekceważyli istniejącą literaturę naukową. „Jeżeli rzeczywiście jest to dokument, na podstawie którego Komisja Europejska przygotowuje wniosek, który wpłynie na życie milionów obywateli Europy, to obawiamy się, że nasza przyszłość będzie ponura” – konkluduje ESSF.

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów