Fot Waidfräulein
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Przeciwnicy polowania ukarani!

Niemiecki związek (DJV) pomaga wszystkim myśliwym, których atakują ekoterroryści za pośrednictwem mediów społecznościowych!

Dwa lata temu opublikowany został post na koncie „Waidfräulein”. Organizacje antyłowieckie podchwyciły okazję i próbowali zaszczuć dziewczynę. Pod jej zdjęciem pojawiło się ponad 2000 negatywnych i obraźliwych komentarzy w ciągu 48 godzin.

Diana ukrywająca się pod pseudonimem „Waidfräulein” pewnie nie spodziewała się, że jej post wywoła taką niesamowitą falę hejtu. Na szczęście tym przypadkiem zainteresował się niemiecki związek, który zatrudnił do tego zadania prawnika, a zarazem eksperta od przestępstw internetowych. Pomyślnie zakończył już ponad 50 spraw.

W wielu przypadkach sądy nakazały opublikowanie zwykłych przeprosin, ale… Kilkanaście rozpraw zakończyło się wyrokami. Komentujący, którzy obrażali i grozili musieli łącznie zapłacić kilkanaście tysięcy euro.

Między innymi za wpis „Brzydka kobieto, znajdziemy cię, zadbaj o swoje zdrowie” sprawca zapłacił 1400 euro odszkodowania. Związek pomaga wszystkim myśliwym, którzy są dotknięci przestępstwami w Internecie. Wystarczy zabezpieczyć dowody i złożyć skargę. Zdaniem prezesa DJV dr. Volker Böhninga przestępcy muszą się nauczyć, że Internet nie jest miejscem, w którym nie działa prawo.

W naszym kraju kolejni łowczowie opowiadają, że będą działać w tym temacie, ale chyba „przygniata” ich ogrom pracy i obowiązków. Nie możemy liczyć na wsparcie PZŁ, dlatego powstała oddolna inicjatywa…

Reklama

Myśliwi mogą się zgłaszać do Instytutu Analiz Środowiskowych. Takie sprawy nie są łatwe na gruncie naszego prawa, ale nie możemy się podawać! Przypuszczalnie nasi wojujący weganie to bardzo nieliczna grupa. Być może kilkaset osób, których rodzice nie zdołali wychować.

Nie wszystkie wpisy pozwalają występować na drogę sądowną. Działać należy w przypadku gróźb karalnych. Najczęściej nasi przeciwnicy życzą nam śmierci. Nie muszą wprost napisać „zabiję cię”. Kiedy otrzymujecie samo zdjęcie szubienicy z liną, to jego nadawca ma dużą szansę na spotkanie z prokuratorem.

Jak powinna zareagować osoba poszkodowana, która staje się ofiarą przestępstw internetowych?

Po pierwsze powinna zabezpieczyć dowody, czyli wykonać zrzuty z ekranu. Następnie zrobić kopię profilu sprawcy. Warto zweryfikować, czy jest to profil prawdziwy, czy „fałszywy”. Ważne jest, aby zachowywać się jak detektyw i przejrzeć wpisy sprawcy, a być może znajdzie jego adres e-mail, zdjęcia, pracodawcę, czy miejsce zamieszkania. Takie informacje są niezmiernie ważne dla prawników fundacji.

Teoretycznie operatorzy sieci społecznościowych są zobowiązani do zgłaszania przestępstw, w tym gróźb karalnych. Niestety Facebook skutecznie się uchyla od odpowiedzialności, powołując się wolność wypowiedzi – choć groźby i obelgi nie mają nic wspólnego z tym prawem!

Kontakt do Instytutu Analiz Środowiskowych – analizasrodowiskowa@gmail.com

Galeria zdjęć

Więcej artykułów