WildMen

Polskie Stronnictwo Ludowe za samorządnym PZŁ

Władysław Kosiniak-Kamysz prezes PSL: w budżecie naszego państwa muszą się znaleźć środki na dofinansowanie odszkodowań łowieckich!

Wielu myśliwych komentujących bieżące wydarzenia poddaje pod wątpliwość, czy poparcie PSL-u wystarczy w przyszłym parlamencie, aby bronić interesów naszego środowiska…

Reklama

Parlamentarny klub Polskiego Stronnictwa Ludowego wielokrotnie udowodnił, że jest wyjątkowo skuteczny. To nasz kandydat został Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Nie wszyscy pamiętają, że wyjątkowo szkodliwą „piątkę dla zwierząt” zablokował nie kto inny, jak właśnie PSL.

Reklama

Do tegorocznych wyborów idziemy razem z Polską 2050, a politycy tego ugrupowania negatywnie wypowiadają na temat łowiectwa…

Chcemy zdobyć więcej mandatów i pokonać PiS. Nie jest tajemnicą, że różnimy z Szymonem Hołownią w wielu kwestiach – choćby nawet w ocenie łowiectwa – dlatego w przyszłym parlamencie będziemy tworzyć odrębne kluby.

Zapewniam, że nasze zdanie jest niezmienne w kwestiach rolnictwa, łowiectwa, leśnictwa czy wędkarstwa. Naszym zdaniem, wszystko, co wiąże się z wykorzystaniem odnawialnych zasobów naturalnych, wymaga rozwiązań racjonalnych, a nie ideologii lewicowej czy prawicowej, ponieważ skrajne poglądy są zwyczajnie szkodliwe!

Reklama

Polskie Stronnictwo Ludowe było i jest za wolnością oraz praworządnością, dlatego opowiadamy się za jak najszybszym oddaniem samorządności PZŁ. Zaraz po wyborach złożymy projekt nowelizacji ustawy łowieckiej i przywrócimy możliwość samodzielnego wyboru władz w Polskim Związku Łowieckim!

Malkontenci w naszym środowisku często piszą, że żadna partia polityczna nie odda przywileju obsadzania stanowisk w PZŁ…

Daję słowo honoru, że Polskie Stronnictwo Ludowe nie jest zainteresowane nominowaniem komisarzy w Polskim Związku Łowieckim. Takie stanowisko nikogo nie powinno dziwić. Samorządność jest wpisana w DNA Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jesteśmy samorządowcami z krwi i kości. Każdy z nas wywodzi się z samorządu. Ja działałem z samorządzie lekarskim oraz jako radny w Krakowie, dlatego byłem i jestem za decentralizacją państwa.

Reklama

Jestem wielkim zwolennikiem samorządów zawodowych i niezależności organizacji pozarządowych, w tym związków skupiających myśliwych, wędkarzy czy działkowców. Państwo nie może zarządzać organizacjami społecznymi!

Możecie być pewni, że Polskie Stronnictwo Ludowe przywróci myśliwym niezależność i będzie uważnie was słuchać, ponieważ macie unikatową wiedzę i najlepsze rozeznanie w temacie, w którym działacie. Zjednoczona prawica wstając z kolan, upadła na głowę. Wspólnie postawimy Polski Związek Łowiecki na nogi!

Reklama

Wielu polityków negatywnie wypowiada się na temat myśliwych. Z czego wynika ta niechęć?

Sam nie jestem myśliwym, ale doskonale rozumiem rolę zrównoważonego łowiectwa w systemie ochrony przyrody i mam wielki szacunek do waszego środowiska, ponieważ dzięki myśliwym udaje się utrzymać równowagę w przyrodzie.

Ludzie oderwani od natury zapominają, że człowiek ma prawo wykorzystywać odnawialne zasoby przyrodnicze, ale nie może ich wyjaławiać. Politycy Polskiego Stronnictwa Ludowe lepiej to rozumieją, bo nasza partia wyrosła z kultury agrarnej. My wiemy, że ziemię należy właściwie użytkować.

Problem negatywnego postrzegania łowiectwa wynika z próby wrzucenia do jednego worka wszystkich myśliwych. Niestety w każdym środowisku znajdą się czarne owce, które postępują niegodnie. Kłusownicy oraz osoby łamiące prawo powinni być przykładnie ukarani, ale nie można przerzucać odpowiedzialności za te przypadki na całą myśliwską społeczność.

Niestety, wśród polityków, jak i społeczeństwie, nie ma wiedzy na temat łowiectwa, jak również rolnictwa. Wielokrotnie spotykamy się z hejtem i wyzwiskami. Jedynym lekarstwem, jakie możemy zaaplikować, to edukacja połączona z promocją naszej kultury!

Aby edukować i promować zrównoważone łowiectwo potrzebujemy wsparcia rządu. Tymczasem dzisiaj nasza uwaga koncentruje się głównie na odszkodowaniach, jakie wypłacamy rolnikom. Czy Polskie Stronnictwo Ludowe dostrzega ten problem?

Chciałbym zapewnić myśliwych, że priorytetowym elementem naszego programu wyborczego jest jak najszybsze rozwiązanie problemu szkód, jakie czynią w uprawach dzikie zwierzęta. Zarówno te chronione, jak i łowne.

Model, w którym myśliwi wypłacają odszkodowania, za gatunki łowne wyczerpał się w całej Europie. Dzierżawcy obwodów łowieckich nie mają wystarczających środków, aby pokryć szkody, a rolnicy słusznie żądają odszkodowań, jakie czynią dzisiaj w uprawach również: żurawie, gęsi, łabędzie, czaple czy kormorany.

Wszystkie partie polityczne popierają ustawowy zapis, w którym zwierzyna w stanie wolnym jest własnością Skarbu Państwa. Jego naturalną konsekwencją powinien być znaczący udział środków z budżetu w wypłacanych odszkodowaniach.

Rząd widząc ten stale narastający problem powinien go rozwiązać, a nie chować głowę w piasek. Wydatkowanie na ten cel 100 czy 200 milionów nie jest żadnym problemem dla naszego kraju. Tym bardziej, jeśli było nas stać na wybudowanie i zburzenie komina w Ostrołęce za prawie dwa miliardy, nie wspominając o 10 miliardach strat, jakie ponieśliśmy przez błędną politykę rządu wobec zboża ukraińskiego…

Dziękuję za rozmowę oraz jasne stanowisko w sprawie przywrócenia samorządności w Polskim Związku Łowieckim i deklarację w sprawie szkód łowieckich!

Bardzo się cieszę, że tak dużo jest myśliwych wokół Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jestem pewien, że razem w przyszłym parlamencie obronimy łowiectwo i będziemy właściwie chronić przyrodę!

Reklama

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów