Fot Rafał Łapiński
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Czarna seria

Czy populacja niedźwiedzi wymyka się spod kontroli? Niedźwiedzie atakują ludzi w Rumunii. Trzy zgony w jednym miesiącu były powodem zmiany prawa. Będzie redukcja - obrońcy przyrody jak zwykle protestują!

W Rumunii mieszka obecnie największa populacja niedźwiedzi brunatnych w Europie. Oficjalnie szacunki mówią o około sześciu tysiącach. Eksperci twierdzą jednak, że te dane mogą znacząco odbiegać od rzeczywistości. W wielu regionach ludzie porzucili hodowlę zwierząt i uprawę ziemi, ponieważ zwyczajnie boją się opuszczać swoje wioski.

Niedźwiedzie w tym roku zabiły już sześć osób, ale ostatnie trzy ataki, które wydarzyły się w ciągu miesiąca przelały szalę goryczy. Wielu Rumunów uważa, że przyczyną wzrostu populacji jest ustawa z 2016 roku, która zabroniła polowań.

Myśliwi przez cały ten czas starali się informować władze o coraz większym problemie, ale nikt ich nie słuchał. Przy braku jasnej polityki lokalne społeczności próbują samodzielnie rozwiązać problem. Kłusują używają trucizn i pułapek, co może mieć katastrofalne skutki dla populacji niedźwiedzi brunatnych w Rumunii.

Jeden z myśliwych rumuńskich – który polował na dziki – chciał sfilmować misia. Niestety stał się jedną z ofiar. Na szczęście przeżył atak – strzały kolegów odpędziły niedźwiedzia.

Parlament w Bukareszcie przyjął ustawę zezwalającą na polowanie przez najbliższe pięć lat. Decyzja spowodowała niezadowolenie działaczy zajmujących się ochroną środowiska. Petycję o uchylenie tej ustawy podpisało do tej pory 100 tysięcy osób.

Reklama

Galeria zdjęć

Więcej artykułów