PREZENTY DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

Fot Rafał Łapiński
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Czechosłowacka redukcja

Na początku roku w Czechach, a teraz na Słowacji wprowadzono wiosenny odstrzał jednorocznych jeleni, danieli i muflonów. Leśnicy domagają się radykalnego zmniejszenia pogłowia tych gatunków.

Z jednej strony atakują nas organizacje antyłowieckie, a z drugiej leśnicy wbijają nam sztylet w plecy. Pomimo pięknych słów jakie opowiadają politycy – dzika przyroda przegrywa w całej Europie!

Zwierzyna staje się zbędnym, a nawet nikomu nie potrzebnym elementem ekosystemu. W tym przypadku batalię wygrali rolnicy oraz leśnicy, którzy nie mają żadnej ochoty finansować ochrony przyrody. Liczy się wydajność z hektara i deski. Myśliwi nie byli wstanie przekonać polityków, że wystrzelanie zwierzyny będzie miało już w niedalekiej przyszłości katastrofalne konsekwencje.

Leśnicy przepchnęli nowe prawo i mają zamiar egzekwować wiosenny odstrzał młodzieży!

Zarówno w jednym jak i drugim kraju od zawsze funkcjonował „niemiecki” model zarządzania lasami. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku „zaorano” społeczny model łowiectwa, a koszty polowania znacząco wzrosły. Dlatego wielu naszych sąsiadów zapisało się do PZŁ i poluje w naszym kraju.

W Czechach i Słowacji wydzierżawienie małego obwodu jest bardzo drogie. Jeden z moich znajomych razem z czterema kolegami wygrali kolejny już raz przetarg i polują na 1200 hektarach. Rocznie płacą 70 tysięcy. W ich mniemaniu mają bogate łowisko. Strzelają 3-4 jelenie, 15 saren i 60 dzików. Utrzymują „swoje” łowisko, ponieważ organizują jedno polowanie zbiorowe dla Niemców.

Dla leśników takie stany jak widać są nie do przyjęcia. Przepchnęli nowe prawo i mają zamiar egzekwować odstrzał młodzieży przez cały rok. Rozwiązanie przyszło z Saksonii, gdzie lasy państwowe drastycznie zmniejszyły pogłowie wszystkich kopytnych – organizując wilkoobszarowe polowania zbiorowe.

Nikogo nie interesuje zdanie myśliwych, dla których strzelanie do kóz i łani w maju jest zwyczajnie nieetyczne. Taka polityka ich zdaniem doprowadzi do zniknięcia prawdziwego łowiectwa. Pozostaną tylko obory, w których zamożni „łowcy” będą zabijać przy korycie.

JEŚLI ZAMIESZCZANE TREŚCI NA PORTALU WildMen SĄ DLA CIEBIE INTERESUJĄCE, WESPRZYJ NAS I

KUP KALENDARZ NA 2021 ROK!

Galeria zdjęć

Więcej artykułów