WildMen

polowanie na łosie w Szwecji
Fot. Shutterstock
polowanie na łosie w Szwecji

Niepotrzebni emeryci

W Szwecji trwa poważna debata. Myśliwi pokazują, że niektóre firmy leśne wystrzelały łosie, a teraz podniosły ceny dzierżawy o 300 procent. Wysokie stawki czynszu eliminują emerytów, ale również pokazują skalę depopulacji.

Reklama

Myśliwi, którzy od ponad 50 lat dzierżawili obwody od firm leśnych muszą dzisiaj opuścić łowiska, ponieważ nie mogą już sobie pozwolić na opłacenie czynszu dzierżawnego. W dawnych czasach współpraca między myśliwymi, a przedsiębiorcami układała się poprawnie. Wspólnie tworzyli warunki dla prowadzenia polowań i chronili zwierzynę łowną…

Reklama

Niestety przychody z produkcji desek stają się ważniejsze od przyrody, a największym wrogiem obniżania kosztów w leśnictwie jest łoś, dlatego wszystkie działania zostały ukierunkowane, aby wyeliminować „szkodnika”.

Stale zwiększanie planów odstrzału w końcu przyniosły skutek. Populacja – która jest symbolem szwedzkich lasów – załamała się całkowicie.

Reklama

Teraz przyszedł czas na „drugi” krok. Ceny dzierżawy wzrosły o ponad 300 procent, a w niektórych przypadkach wzrost cen jest jeszcze większy. Powodem takiego stanu rzeczy jest turystyka łowiecka…

Wysokie plany odstrzału wymuszały organizację polowań zbiorowych. Firmy leśne szybko zauważyły, że Szwecja stała się popularnym miejscem dla myśliwych z innych krajów, a dodatkowe wpływy z tej działalności były dla nich sygnałem, że można podnieść czynsz dzierżawny…

Reklama

Dla wielu myśliwych taki wzrost cen oznacza koniec przygody z polowaniem. Jest to szczególnie bolesne dla nemrodów o niskich emeryturach, którzy przez dziesięciolecia w sposób zrównoważony polowali oraz dbali o przyrodę, a teraz wprost mówią, że zostali wypędzeni.

Gwałtownie rosnące koszty eliminują nie tylko emerytów. Wielu miejscowych myśliwych jest zastępowanych przez majętnych „turystów”, których przywożą biura polowań. To bardzo niepokojący trend, ponieważ gdy wchodzi do łowiectwa komercja – gdzie liczy się jak największy zysk i obniżanie kosztów – nie ma już miejsca dla myślenia o zachowaniu przyrody i łosi.

Reklama

Myśliwi pokazują na konkretnych przykładach, że jeśli dzielą czynsz na odstrzelone łosie, to wzrósł on z 2000 zł. w 2018 r. do 13 000 zł. w 2023 r. Podwyższenie ceny o ponad 600 procent zamyka drogę do polowania dla wielu łowców, ale również pokazuje, w jakim szybkim tempie następuje tam depopulacja łosi.

Wielu polskich myśliwych wyrusza do Szwecji marząc o wielkim łopataczu. Najczęściej mają „pecha” i nic nie widzą…

Reklama

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów