PRZYPINKI DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

Fot Shutterstock
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Pechowe wilki

Dwóch zagranicznych myśliwych pomyliło się i zastrzeliło po wilku. Litwin wziął burego za lisa, a Anglik…

Do przypadkowego zastrzelenia wilka doszło na terenie nadleśnictwa Świdwin w niedzielę 28 listopada (woj. zachodniopomorskie). W okolicach wsi Klępczewo, odbywało się polowanie zbiorowe z udziałem zagranicznych myśliwych z Anglii. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska jest oburzony…

Dwa dni później… 30 listopada na terenie nadleśnictwa Koszęcin (woj. śląskie), również odbywało się polowanie zbiorowe, w którym brało udział 30 zagranicznych myśliwych. W drugim przypadku łowca z Litwy oddał dwa strzały. Okazało się, że zamiast lisa… ubił wilka. Zawiadomiona została i policja, która przeprowadziła czynności procesowe i przekazała sprawę do Prokuratury w Lublińcu.

Wilk jest gatunkiem chronionym. Wszystkie media podają, że umyślne zabicie jest zagrożone karą aresztu albo grzywny. To prawda! Doskonale pamiętamy zdarzenie z 2011 roku, kiedy to w okręgu gorzowskim na terenie OHZ-tu Lasów Państwowych padły w jednym miocie dwa wilki. Tylko jednemu szczęśliwie udało się przedostać przez linię.

Przemknął tuż obok pozostawionych na dukcie samochodów. Kolejne dwa bure ruszyły w przeciwnych kierunkach, każdy na swoją flankę pędzenia. Olivier D. i Alex D. stali w tym miocie na dobrych stanowiskach. Każdy z nich zamykał przeciwległe skrzydło. Za spust pociągnęli niemal jednocześnie. Żaden nie spudłował.

Proces trwał ponad rok i zapadł srogi wyrok. Trzy miesiące więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na trzyletni okres próby oraz do tego po 20 tys. zł grzywny i po 8 tys. zł nawiązki na cele przyrodnicze.

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów