Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Kosze dla kaczki

Koło łowieckie „Sokół” w Kiszkowie od dwóch lat postanowiło inwestować trzysta złotych rocznie w kosze lęgowe dla kaczek. Przez dwa lata udało się „wyprodukować” i zainstalować w terenie 23 sztuczne gniazda.

Podpatrując naszych kolegów z USA w zeszył roku myśliwi z koła łowieckiego „Sokół” postanowili stworzyć dogodne warunki gniazdowania dla kaczek. Cała akcja ma bardzo wymierny efekt edukacyjny i ochronny.

Bartek Krąkowski postanowił „sprzedać” to działanie zarówno medialnie jak i edukacyjnie. Jego koło od wielu lat współpracuje z kilkoma szkołami. Dlatego w zeszłym roku zaprosił dzieci, które miały okazję uczestniczyć w ciekawej lekcji – ochrony przyrody.

Całość sfilmowała ekipa Polsatu i wyemitowała reportaż w głównych wiadomościach. W tym roku ze względu na zagrożenie koronawirusem dzieci nie mogły uczestniczyć w rekonstrukcji „starych” koszy i stawiania nowych.

Myśliwi z „Sokoła” w tym sezonie rozstawili 23 kosze.

Konstrukcja jest bardzo prosta, tania i zapewnia 100 procentową ochronę prze norkami! Do metalowej rury przyspawany jest płaskownik z dwoma pałąkami. Kosz – to zwinięta siatka jaką stosuje się przy grodzeniach leśnych, a wkładem jest zwykła słoma. Całość szybko i sprawnie łączą opaski zaciskowe.


Takie „urządzenie” łatwo można ukryć wśród trzcin. Powinno pozostać niewidoczne z brzegu, ponieważ metalowe elementy mogą się „przydać” miłośnikom złomu. Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Miejscówka musi uniemożliwić wskoczenie na konstrukcję drapieżnikom, czyli muszą znajdować się w odpowiedniej odległości od drzew.

Sztuczne gniazda dodatkowo chronią przed ewentualnym zalaniem podczas wiosennych podtopień, pewnie dlatego budzą takie zainteresowanie nie tylko wśród kaczek. W jednym z koszy – w zaszłym roku – założyła swoje gniazdo pliszka.

Wybranie miejscówki nie jest proste. Najlepszą lokalizacją są obrzeża trzcin.

Wszyscy myśliwi z „Sokoła” ciekawi byli jak przyjmie się amerykański wynalazek w naszych warunkach. W pierwszym roku nie liczyli na wielki sukces, więc tym bardziej byli zaskoczeni, że w sumie w dziewięciu koszach – krzyżówki założyły gniazda i bezpiecznie wyprowadziły swoje lęgi!

Reklama

Myśliwi z „Sokoła” w tym sezonie rozstawili 23 kosze. Amerykanie chwalą się 80 procentowym zasiedlaniem po kilku latach i znaczącym zwiększeniem sukcesu lęgowego. W Kiszkowie ten wynik został osiągnięty w pierwszym roku!

Galeria zdjęć

Więcej artykułów