PRZYPINKI DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

fot. Shutterstock
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Wilki zjadły jagdterrierkę

Wataha ośmiu wilków podczas polowania zbiorowego zagryzła psa myśliwskiego.

Zdarzenie miało miejsce w Szumawie (Czechy), zaledwie kilka kilometrów od granicy z Niemcami i Austrią. Dziewiątego grudnia rejonie Lipna wataha wilków zaatakowała w miocie suczkę o imieniu Koryna, która była własnością leśniczego Miroslava Novotnégo.

Wilki w tym rejonie bytują od dawna. Plotki mówią o ich wypuszczeniu, a nawet karmieniu. Populacja cały czas rośnie. Do mediów przedostają się informacje o niecodziennych spotkaniach. Głośno było o przygodzie leśniczego z okolic Kláp do którego podeszły trzy wilki. Patrzyły na niego z 20 metrów, a kiedy rzucił w nich kijem, dwa uciekły, a trzeci stał i nie wykazywał oznak strachu.

Kilkakrotnie myśliwi byli okrążani przez wilki po upolowaniu zwierzyny, ale po raz pierwszy wataha zaatakowała pasa w obecności kilkunastu myśliwych. Jeśli w takiej sytuacji nie uciekają, ale atakują to prawdopodobnie niczego się nie boją.

Ich zachowanie od dawna budzi wątpliwości i obawy czy wataha to prawdziwe wilki. Nie wiadomo, czy czasem te osobniki nie są krzyżówkami z domowym psem, co by tłumaczyło ich brak strachu przed człowiekiem. Myśliwi wnioskują o przeprowadzenie badań genetycznych. Wielu wskazuje, że ochrona powinna mieć swoje racjonalne granice. W przeciwnym razie ich śmiałość będzie rosła.

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów