PRZYPINKI DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

Fot Wikipedia
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Roberto Baggio znowu wygrywa

Wielki włoski napastnik tym razem zdobył bramkę dla myśliwych. Aktywista antyłowiecki, który go obraził - został skazany na osiem miesięcy więzienia!

Jeden z najsławniejszych włoskich piłkarzy nigdy nie ukrywał, że jego wielką pasją jest łowiectwo. Wszyscy wiedzą również, że ma wielką słabość do polowania w Argentynie. W 2016 roku Paolo Mocavero – lider organizacji prozwierzęcej – komentując udział piłkarza w targach myśliwskich napisał na swoim blogu: „Jest ignorantem. Nie może się nazywać buddystą (prawdopodobnie biorąc pod uwagę jego poziom kultury nie rozumie znaczenia tych słów). Na polowania wyrusza nawet za granicę – zadając śmierć.”

Nikogo nie powinno dziwić, że najbardziej lubiany piłkarz wszechczasów poczuł się urażony. Długo musiał czekać na wyrok, ale w końcu sąd w Padwie skazał Paolo Mocavero na 8 miesięcy pozbawienia wolności i odszkodowanie w wysokości 5 tysięcy euro dla Roberto.

Powodem tak wysokiej kary i zadośćuczynienia był wywiad jakiego udzielił Mocavero. Przeciwnik polowań powiedział tam: „Zgadzam się z tym, co powiedziałem. Baggio mnie pozwał? Niech stoi w kolejce.” Prawnicy piłkarza wykorzystali to jako dowód. Ich zdaniem oskarżony nie tylko nie zrozumiał swojego błędu, ale wręcz go powtórzył – dlatego zażądali maksymalnej kary i 50 tysięcy euro odszkodowania.

Baggio uczestniczył osobiście na wszystkich przesłuchaniach i rozprawach „Jestem myśliwym, ale kocham zwierzęta i zostałem niesłusznie zaatakowany” – powiedział jakiś czas temu w odpowiadając dziennikarzom.

Przeciwnik polowania prowadzący stronę „100 procent praw dla zwierząt” nie miał ochoty przybyć do sądu – wysyłał w swoim imieniu prawników. Baggio po wygranej rozprawie powiedział: „Każdy, kto poczuje się urażony, może się bronić, nie miałem kontaktu ze stuprocentowymi działaczami na rzecz praw zwierząt, wystarczyło to, co napisali – tłumaczył były mistrz – każdy w życiu robi, co chce. Nigdy nie oceniałem innych i nie rozumiem, dlaczego mieliby to robić ze mną.”

W słonecznej Italii pewnie niewielu obrońców zwierząt zdecyduje się teraz na obrażanie Roberto Baggio. To bez wątpienia ważny wyrok, który być może uzmysłowi wszystkim naszym przeciwnikom, że „mowa nienawiści” – jaką się posługują – przynosi im więcej strat niż pożytku.

JEŚLI ZAMIESZCZANE TREŚCI NA PORTALU WildMen SĄ DLA CIEBIE INTERESUJĄCE, WESPRZYJ NAS I

KUP KALENDARZ NA 2021 ROK!

Galeria zdjęć

Więcej artykułów