PRZYPINKI DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

Kard z konferencji prasowej z 22 grudnia 2021 roku
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Kabaret Izdebskiego

Pan Sławomir podarł projekt wiceministra Siarki. Osoba skazana nieprawomocnym wyrokiem na cztery lata więzienia za oszukiwanie rolników śmie twierdzić, że jego wypociny popiera 70 procent myśliwych!

Wczoraj na swoim kanale YouTube – który subskrybuje zawrotna liczba 25 osób – przewodniczący jednoosobowego związku rolników podarł przed kamerami projekt zmian jakie chce nam zafundować Edward Siarka.

Nowelizacji ustawy łowieckiej jaką wymyślił pan Siarka chyba nikt nie popiera. Podobnie jak „projektu” pana Sławka, pod którym nikt się nie chce podpisać. Pewnie dlatego w akcie desperacji postanowił szukać poparcia dla stworzenia rządowej agencji łowieckiej wśród myśliwych. Były senator Samoobrony jak zwykle tworzy iluzję, że występuje w imieniu rolników i bredzi, że jego „projekt” ma charakter „społeczny”

To wierutna bzdura! Wszyscy doskonale wiedzą, że popiera go tylko dwóch myśliwych, którzy są całym jego wielkim „społecznym” zapleczem. Pierwszy to „redaktor” Stanisław Pawluk, drugim jest Jerzy Golbiak. To osoby, które w naszym środowisku nie mają żadnego poparcia.

Pan Stanisław Pawluk stara się rozśmieszyć myśliwych twierdzeniami typu, że Sławomir Izdebski jest „jedynym obrońcą praw myśliwych i osobą zmierzającą do pozytywnych zmian”. Tymczasem pan Golbiak – właściciel biura polowań „Niwa Siedlce” – prawdopodobnie nie może przestać marzyć o prywatnym obwodzie łowieckim.

„Fachowiec” Jurek

Pana Jerzego Golbiaka jako „fachowca” przewodniczącego Izdebskiego oraz wybitnego mówcę poznaliśmy w 2016 roku. Przekonywał polityków żeby dopuścili nokto i termo do redukcji dzików. Przed kamerami dał wykład, który doskonale pamiętamy:

„Jeżeli będę miał możliwość zamontowania termowizora czy noktowizora, te dziki ja osobiście w obwodzie swoim – należę do czterech kół – ja wytłukę przez tydzień czasu, jak się zawezmę. Bardzo proste”.

Takie miał złote myśli „fachowiec Jurek”. Dzisiaj już wiemy, że nie zdołał zatrzymać wirusa, a pokłady „doskonałych” pomysłów dla „dobrej zmiany” szybko się mu wyczerpały.

Siedlecki folklor

Trudno to przyznać, ale pierwszy raz w historii zgadzam się z panem Izdebskim. Mamy podobne zdanie na temat projektu pana Edwarda Siarki. Pan Izdebski twierdzi, że to „chłam” i nie ma nic wspólnego ze zwalczaniem afrykańskiego pomoru świń. Jedynym celem pana Edwarda Siarki – według Sławomira – jest zaanektowanie Polskiego Związku Łowieckiego przez Solidarną Polskę.

Słuchając kolejnych konferencji prasowych byłego senatora, na których prezentuje „złote myśli” pana Golbiaka oraz kampanii propagandowej w wykonaniu pana Pawluka mam nieodparte wrażanie, że mamy do czynienia z trupą artystyczną. Niewątpliwie nachodzi wiekopomna chwila i atrakcyjny Sławomir – w czerwonej koszuli – powinien założyć kabaret. Mam nawet dla nich doskonalą nazwę „Podlasiaki”. Panowie mają talent i zwyczajnie go marnują!

Każdy występ (konferencja) to dla mnie prawdziwa uczta. Bełkot lidera tej trupy jest jedyną rozrywką w tej naszej smutnej łowieckiej rzeczywistości. W tym kontekście nie mogę się doczekać konferencji wiceministra Siarki, na której w odwecie potarga „chłam” Sławomira Izdebskiego. Będzie prawdziwy „kabareton”!

Dla miłośników kabaretu. Konferencja prasowa Sławomira Izdebskiego z 22 grudnia 20121 roku

Amatorzy za sterem

Wielu myśliwych jest zdezorientowanych. Dzwonią do mnie i pytają, co się dzieje? Wyjaśniam! Solidarna Polska chce się okopać na Nowym Świecie. Opowiada dyrdymały, że chroni myśliwych przed Sławomirem Izdebskim, który w odwecie kopie Edwarda Siarkę i udaje naszego kolegę.

Panowie opanowali do perfekcji walkę z afrykańskim pomorem przed kamerami. Myślą naiwnie, że tym sposobem zagarną miliony z naszych składek. Partia Edwarda Siarki ma jednoprocentowe poparcie w społeczeństwie, a były senator zerowe! Jest bytem, który podtrzymuje przy życiu „zjednoczona prawica” jako iluzoryczna alternatywa dla coraz silniejszego Michała Kołodziejczaka z Agro Unii.

Zarówno Siarka i Izdebski krytykują nowego ministra Kołakowskiego – pełnomocnika rządu do walki z ASF – który chce zwalczać wirusa zatrudniając grupę zawodowych kilerów. Czy nam to przeszkadza? Niech działa! W samej Warszawie żyje dwa tysiące dzików. Elitarna jednostka ministerstwa rolnictwa niech je odławia, usypia, a nawet zabija z samochodów. Przecież walka z wirusem to zadanie rządu!

Jak oczyszczą Stolicę to przed nimi podwarszawski poligon, a potem rezerwaty wiślane. To pas kilku kilometrów niedostępnych łozowisk pomiędzy walami, gdzie myśliwi nie mogą polować. Ten wilgotny teren będzie zaprawą przed prawdziwym wyzwaniem, czyli pacyfikacją Kampinoskiego Parku Narodowego. Trzydzieści tysięcy hektarów unikatowych bagien! Jest gdzie walczyć i wykazać się większą skutecznością od myśliwych!

Wirus w prokuraturze

Przedstawiając kolejne wspaniałe pomysły reformatorów łowiectwa zastanawia mnie, dlaczego cała walka z wirusem koncentruje się na dzikach. Nie rozumiem, czemu nikt nie chce dyskutować skąd się biorą chore prosiaki w kolejnych gospodarstwach, lub skomentować aresztowania hodowców trzody chlewnej w Piotrkowie Trybunalskim?

Akcja miała miejsce na początku grudnia. W oświadczeniu tamtejszej prokuratury czytamy, że decyzję o zatrzymaniu hodowców trzody chlewnej oraz lekarzy weterynarii podjęto w oparciu o obszerny materiał dowodowy. Prokuratura kierowała się dobrem obywateli, którzy byli narażeni na wprowadzenie do obiegu artykułów spożywczych pochodzenia zwierzęcego bez stosownych badań, których przeprowadzenie jest obowiązkowe na terenie Rzeczpospolitej Polskiej – napisała w oświadczeniu Magdalena Czołnowska-Musioł, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim…

Pani rzecznik z całą stanowczością potwierdziła, że zatrzymani zostali rolnicy z terenów, gdzie występują ogniska ASF, ponieważ oddawali do uboju trzodę chlewną bez przeprowadzenia stosownych badań!

Mam głęboką nadzieję, że może w końcu stosowne służby zajmą się nielegalnym handlem prosiakami i wprowadzaniem nieprzebadanej wieprzowiny, a politycy… Oddadzą nam samorządność i pozwolą normalnie polować!

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów