Warning: Undefined array key "options" in /home/platne/serwer87464/public_html/wildmen.pl/wp-content/plugins/elementor-pro/modules/theme-builder/widgets/site-logo.php on line 192
Informuję i polecam | WildMen

WildMen

Informuję i polecam

Strach przed spotkaniem z myśliwymi podczas Krajowego Zjazdu Delegatów prowokuje do kolejnych błędów partyjnych nominatów zasiadających w Zarządzie Głównym PZŁ.

Reklama

Do wszystkich łowczych okręgowych dotarło pismo, w którym Zarząd Główny PZŁ „informuje i poleca”, aby etatowi pracownicy nie prowadzili jakichkolwiek czynności w kierunku odbycia Krajowego Zjazdu. Dokument jak zwykle w takich „sytuacjach” NIE jest podpisany…

Reklama

Sygnatura wyraźnie jednak określa, że stoi za nim Paweł Lisiak, który zabrania swoim podwładnym finansowania również delegacji na „prywatne spotkanie”. To nowe określenie KZD, które niewątpliwie „wpadnie” do naszego słownika!

Delegaci są oburzeni! Szczególnie tym fragmentem: „Będzie to całkowicie prywatne spotkanie grupy członków Polskiego Związku Łowieckiego bez jakichkolwiek uprawnień uchwałodawczych.” Ewidentnie ogon zaczyna merdać psem…

Reklama

Sparaliżować organy

Zarząd Główny PZŁ żyje w błędnym przeświadczeniu, że jest najważniejszym organem. Odpowiada za konflikt nie tylko z Naczelną Radą Łowiecką. W ciągu ostatnich miesięcy „nasz” łowczy krajowy doprowadził do zerwania porozumienia i współpracy ze Związkiem Kynologicznym w Polsce oraz firmą TORN, która odcięła koła łowieckie od elektronicznej książki ewidencji polowań indywidualnych…

Paweł Lisiak decyzją sądu wymógł chwilowy „rozejm” i wymusił przywrócenie funkcjonalności systemu informatycznego, ale kolejne „awantury” wskazują, że jest podstawowym problemem, co widać również z pisma przesłanego do zarządów okręgowych. „Nasz” łowczy w każdym przypadku dąży do zwarcia i zderzenia!

Reklama

Paraliżowanie Naczelnej Rady Łowieckiej, która ma bardzo silny mandat wynikający z demokratycznych wyborów było wielkim błędem. Jestem pewien, że ostatnie pismo odniesie odwrotny efekt i zmobilizuje delegatów do przybycia na Krajowy Zjazd. To moim zdaniem doskonały moment, aby zamanifestować sprzeciw wobec bezprawnych działań Pawła Lisiaka!

Jubileuszowy zjazd

Po wielu miesiącach bezowocnych dyskusji Naczelna Rada Łowiecka sie zjednoczyła i dzięki temu jest skuteczna. Członkowie rady przestali szukać konsensusu z partyjnymi nominatami i stoją po właściwej stronie barykady!

Reklama

Nie spodziewałem się, że największym sukcesem Zarządu Głównego PZŁ – pod światłym przewodnictwem pana Pawła Lisiaka – będzie zjednoczenie rady! „Nasz” łowczy udowodnił, że musimy odzyskać samorządność, aby nasz związek mógł normalnie funkcjonować!

NRŁ w końcu na pierwszym miejscu stawia interesy myśliwych! Trzeba przyznać, że wykorzystanie „grudniowej” uchwały NRŁ, do zwołania Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Delegatów jest wątpliwe pod względem prawnym, ale w takiej sytuacji wszystkie chwyty są dozwolone!

Paweł Lisiak wpadł w pułapkę, którą próbował zastawić na Naczelną Radę Łowiecką, która zaskarżyła decyzję ministra do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, więc KZD może zostać uznany za legalny. Ale już sama obecność delegatów na zjeździe będzie gigantyczną porażką „naszego” łowczego!

Organ ułomny…

Próba wykorzystania rezygnacji trzech członków rady do jej paraliżowania zostało negatywnie ocenione przez myśliwych, ale blokowanie zwołania zjazdu przelewa czarę goryczy!

Koncepcja wmówienia delegatom, że zjazd będzie nielegalny nie ma szans powodzenia. Załóżmy hipotetycznie, że Nadzwyczajny Krajowy Zjazd Delegatów – jak twierdzi pan Paweł Lisiak – nie został właściwie zwołany, ale delegaci na znak protestu przyjadą i uchwalą: Statut PZŁ, medal na 100-lecie, powołają Członków Honorowych i odznaczą zaproszonych na zjazd polityków. Czy minister uzna to za „prywatne spotkanie” i uchyli uchwały?

Wątpię! Na miejscu obecnego Zarządu Głównego PZŁ obawiałbym się powtórki z historii, czyli scenariusza, który przećwiczył minister Henryk Kowalczyk. W 2019 roku dla uspokojenia nastrojów delegatów odwołał ze stanowiska łowczego krajowego Piotra Jenocha…

Wcale się nie zdziwię, jeśli ten „manewr” powtórzy teraz Edward Siarka, który ma mocne argumenty. „Nasz” łowczy ukrywa uchwały ZG PZŁ i nie wykonuje uchwał NRŁ, a dodatkowo wróble ćwierkają, że Sąd Rejonowy w Warszawie zawiesił postępowanie w sprawie dyscyplinarnego wyrzucenia Pawła Lisiaka, ponieważ uznał, że organ jakim jest Zarząd Główny PZŁ ma braki, które uniemożliwiają jego działanie…

Pani prokurator Ewa Kraska – członek Zarządu Głównego PZŁ

Prawdopodobnie problemem jest pani prokurator Ewa Kraska, która zgodnie z ustawą o prokuraturze nie ma prawa zasiadać w Zarządzie Głównym PZŁ, ponieważ nasz związek prowadzi działalność gospodarczą. Wszystko wskazuje, że uchwały ZG PZŁ są obarczone istotną wadą prawną…

Obowiązkowy Zjazd!

Jeszcze kilka miesięcy temu nie upatrywałem „ostatecznego rozwiązania” naszych problemów w zwołaniu Krajowego Zjazdu Delegatów, ale w związku z działaniami pana Pawła Lisiaka zmieniam zdanie!

Jeśli delegaci nie przyjadą, to damy czytelny sygnał wszystkim politykom, że NIE zależy nam na Polskim Związku Łowieckim i akceptujemy łamanie Statutu PZŁ przez komisarzy powołanych przez ministra.

Razem stanowimy siłę, która może skutecznie walczyć o nasze prawa. Jeśli nie będziemy zjednoczeni to skazujemy się na przegraną, dlatego w tym miejscu apeluję do Szanownych Koleżanek i Kolegów, aby 11 maja przyjechali i przegłosowali jedną uchwałę. Wzywającą „zjednoczoną prawicę” do oddania nam możliwości wyboru władz, co zakończy konflikty i pozwoli wykonywać zadania, jakie powierza nam ustawa łowiecka!

Reklama

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów