Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Wygraliśmy – udało się!

Ministerstwo Rozwoju pomimo wcześniejszego negatywnego stanowiska poparło w zeszłym tygodniu głupie i szkodliwe unijne prawo zakazujące używania śrutowej amunicji z ołowiem. Koalicja „Niech Żyją” świętuje i wychwala rząd „zjednoczonej prawicy”!

Przeciwnicy polowania nie kryją radości. Wielkimi literami napisali “WYGRALIŚMY”, a my z żalem możemy powiedzieć – kolejny raz! „Jesteśmy zadowoleni, że Polska poparła ten zakaz. Można psioczyć na rzeczywistość, ale w tej sprawie trzeba pochwalić ministerstwo. Polska na początku nie chciała poprzeć tego zakazu i wcześniej ten stosunek głosów wynosił 16 do 11. Ostatecznie rozporządzenie poparło 18 państw, a 9 było przeciw. Polska zmieniła swoje stanowisko i myślę, że presja społeczna jak i naukowców przyniosła efekt” – powiedział PAP Tomasz Zdrojewski – aktywista koalicji „Niech żyją”.

Komisarz Unii Europejskiej do spraw środowiska Litwin Virginijus Sinkeviczius może być z siebie dumny. Przeforsował ustanowienie zakazu używania amunicji ołowianej, ale również karanie myśliwych za jej posiadanie – nawet jeśli przypadkowo znajdą się przy kałuży powstałej podczas deszczu.

Nowe przepisy są bardzo nieprecyzyjne. W ocenie prawników posiadanie takiej amunicji w domu, czy samochodzie znajdującym się w strefie buforowej może wywoływać konsekwencje karne dla myśliwych i strzelców.

Komisja Europejska wykorzystała definicję mokradeł, która powstała w całkowicie innym celu. Głównym celem konwencji podpisanej w 1971 roku w Ramsar była ochrona i utrzymanie w niezmienionym stanie cennych obszarów wodno-błotnych, które są zasiedlane przez ginące gatunki ptaków!

Jarosław Kuczaj – członek Zarządu Głównego PZŁ – poinformował naszą redakcję, że wystosował pismo zarówno do ministerstwa środowiska jak i rozwoju. Można ubolewać, ale rzeczywistość jest dla środowiska myśliwych i strzelców bardzo bolesna. Rząd PiS-u bardziej się liczy z organizacjami antyłowieckimi, które sprzeciwiają się zabijaniu zwierząt i jedzeniu mięsa!

Reklama

Myśliwi, którzy są eurodeputowanymi nie składają jednak broni. Twierdzą, że będą walczyć do końca i przekonywać swoich kolegów, aby odrzucili głupie i szkodliwe prawo. Jarosław Kuczaj – który jest równocześnie członkiem zarządu FACE – nie rozumie zmiany stanowiska naszego rządu. Zapewnia, że FACE uruchomiło wszystkie możliwe kontakty, aby doprowadzić do odrzucenia projektu nowego prawa.

Z informacji jakie nam przekazał dowiadujemy się, że Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) będzie już niedługo proponować całkowite zakazanie używania ołowiu w amunicji – również dla pocisków kulowych. Ołowiana amunicja ma być dozwolona jedynie na zamkniętych strzelnicach!

Trudno komentować przegraną bitwę. Wizerunkowo kolejny raz dostaliśmy baty. Czy mogliśmy przekonać naszych polityków? Pewnie zrobiliśmy zbyt mało, ale mamy doskonałą pamięć i podczas kolejnych wyborów przypomnimy wszystkie grzechy „prawicy”, która zabrała nam samorządność, każe zatrudniać w strukturach PZŁ swoich aktywistów i konsekwentnie rozbraja myśliwych!

Galeria zdjęć

Więcej artykułów