Szkoda, że przez 50 lat w stajni Mannlichera brakowało Zephyra
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Zefir powraca

Nowy karabinek nawiązuje jakością do „dużych” sztucerów i ustanowi zupełnie nowe standardy w tym segmencie. Pewnie dlatego amerykańskie stowarzyszenie NRA ogłosiło STEYR MANNLICHER ZEPHYR II karabinem roku 2019

Chociaż nie brakuje karabinów na rynku broni palnej, tonowy Steyr Mannlicher jest skierowany do myśliwych i sportowców, dla których ważniejsza jest jakość i właściwości – a nie koszty.

Mnie już zawsze firma MANNLICHER będzie się kojarzyła z myśliwskim „górskim sztucerem’. Miał pełne drewno, skręconą spiralnie lufą i charakterystyczny „niemiecki” przyspieszniki, który był napinany dodatkowym językiem spustowym.

Taki karabin kupił w Austrii kolega mojego Taty i wszyscy okoliczni myśliwi zazdrościli mu tego cacka. Po czterdziestu latach „górala” odziedziczył syn i dalej mu dzielnie służy!

Przysposobienie obronne

Wszyscy w PRL-u zaczynali swoją przygodę z bronią od zajęć na strzelnicy LOP, gdzie królowały KBKS-y. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że właśnie Floberty, które wykorzystywały amunicję z bocznym zapłonem, były z reguły pierwszą strzelbą młodych łowców. Oczywiście przed II wojną światową.

Od 1955 roku dla nastolatków, którzy nie mieszkali w Europie wschodniej największym marzeniem był Mannlicher-Schoenauer w pełnym drewnie. Ponieważ to ta firma produkowała kultowy karabinek sportowy w kalibrze .22SR, który nosił dumną nazwę „Zephyr”.

Reklama

Kusili młodzież hasłem „Wyprodukowany przez twórców słynnego karabinu Mannlicher-Schoenauer, niestandardowy karabinek, który jest doskonałym odpowiednikiem jego „dużego” brata”.

Eksponat z lamusa

Produkcji zaprzestano w 1971 roku i dzisiaj to bardzo rzadka jednostka na rynku broni używanej. Dlatego „ożywienie” starego klejnotu koronnego – którego nazwa wyraźne nawiązuje do poprzednika – jest ciekawym eksperymentem.

Łoże wykonane z prawdziwego orzecha, bawarski policzek i wycinaną laserowo rybią łuskę na uchwycie pistoletowym. Mocno podkreśla germański styl Zephyra II, który ma tylu samo sympatyków, co przeciwników.

Zephyr II ma 5-strzałowy magazynek i jest oferowany w kalibrze .17 HMR, .22 WMR, oraz .22 LR. Czyli do polowania zgodnie z naszym prawem nie można go używać. Zakaz stoi na dwóch podstawach. Z jednej strony nie możemy używać broni z bocznym zapłonem , a z drugiej amunicji, która nie ma 1000 J.

Karabin dla adepta?

W PRL-u z broń z bocznym zapłonem miała zadanie nauczyć strzelania młodzież szkolną. Myśliwi obawiając się kłusownictwa wnioskowali o zakazanie jej używania podczas polowania, a władza przychyliła się do naszej prośby.

Życie jednak pokazało – że jej powszechność, a może bardziej dostępność amunicji – tego nielegalnego procederu nie wyeliminowało. Czy była to broń skuteczna w rękach kłusowników?
Nawet bardzo! Cała zwierzyna drobna, która się znalazła w promieniu 50 metrów nie miała szans. Nawet sarna precyzyjnie strzelona zostawała ponoć w ogniu.

Broń w tym kalibrze to podstawowa jednostka zawodowych myśliwych w Rosji. Doskonale się sprawdza podczas polowania na drapieżniki, ale również na ptaki – szczególnie głuszce, cietrzewie i kaczki, których tam nie strzela się w locie!

Zephyr II ma 5-strzałowy magazynek i jest oferowany w kalibrze .17 HMR, .22 WMR, oraz .22 LR.

Wbrew pozorom nie tylko Rosjanie lubią mało kalibrówki. W Anglii również się ich używana. Głównie do polowania na króliki, ale również na lisy, a ostatnio wiewiórki szare, które są tam gatunkiem obcym i przysparzającym wiele problemów.

Myślę że w naszym kraju to idealna broń, z której można trenować i uczyć przyszłe pokolenia myśliwych. Nie tylko samego strzelania, ale przede wszystkim posługiwania się bronią.

Łoże wykonane z prawdziwego orzecha, bawarski policzek i wycinaną laserowo rybią łuskę na uchwycie pistoletowym.

Broń kosztuje w naszym kraju 3600 złotych. Mnie – jako zatwardziałego tradycjonalistę – brakuje dwóch języków spustowych, otwartych przyrządów celowniczych i pełnego drewna, które każdemu sztucerowi nadaje myśliwski charakter. Ale jestem pewien, że braki które ja widzę nie powstrzymają wielu przyszłych nabywców.

Szkoda, że przez 50 lat w stajni Mannlichera brakowało Zephyra.

Fot. STEYR MANNLICHER

Galeria zdjęć

Więcej artykułów