Fot Blaser
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Wystrzał Blasera

Podczas targów w Dortmundzie niemiecki producent jak zwykle przeprowadził prezentację swoich „nowości”. Najciekawszą informacją była jednak zapowiedź… Wycofania się tej firmy z targów IWA, co było prawdziwym „wystrzałem” w branży broni myśliwskiej.

Każdą informację można sprzedać jako wielki sukces, ale przeglądając kolejne komunikaty Blasera widać początki stagnacji lub nawet kryzysu na rynku broni myśliwskiej.

Odwołanie tegorocznych targów w Norymberdze nie pomoże całej branży, a może być nawet kolejnym gwoździem do trumny i unicestwieniem tej imprezy. Jak na razie zostały „tylko” przełożone, ale już wiemy, że Blaser w przyszłym roku nie zamierza się wystawiać na tych targach.

W ramach tak zwanej „prezentacji” w Dortmundzie współwłaściciel firmy Michael Lüke zakomunikował, że Blaser Group wycofa się z IWA od przyszłego roku i będzie koncentrować się na wsparciu dystrybutorów oraz finansowaniu wspólnych projektów z europejską federacją łowiecką FACE.

„IWA OutdoorClassics” były do tej pory wiodącymi targi broni i sprzętu outdoorowego w Europie, jednak Blaser nie widzi już tego w ten sposób. Teraz będą się skupiać na imprezie w Dortmundzie, która ich zdaniem jest najważniejszym spotkaniem myśliwych.

Właściciel wykorzystał prezentację, aby kolejny raz zdementować plotki o problemach firmy. W październiku Grupa Blasera obejmująca również markę Mauser, Sauer & Sohn oraz Minox zwolniła 50 pracowników, ale okazuje się, że „mniej znaczy więcej”.

Reklama

Firma jest bardzo wydajna i pomimo takiej znaczącej redukcji personelu cały czas może zwiększyć produkcję. Zdaniem właścicieli „Ciągła modernizacja maszyn, a także przegląd procesów produkcyjnych spowodowały zwiększenie wydajności, co doprowadziło do nadwyżki zdolności produkcyjnych w pierwszych trzech kwartałach 2019 roku”.

Przeglądając ostatnie nowości jakie zostały zaprezentowane widać, że niemiecki producent odchodzi od tradycyjnie ręcznie wykonanej broni myśliwskiej i stawia na produkcję maszynową, która nie generuje kosztów pracowniczych.

W tym kontekście nie dziwi, że Blaser zachwala obecnie laserowe „grawerunki”. Ścinanie kosztów i szukanie oszczędności może doprowadzić za kilka lat, że w Europie nie będzie już producentów broni i optyki, a sztuka wytwarzania broni może zaniknąć.

To nie jest odkrycie Ameryki, ale chyba niewielu producentów rozumie, że produkowanie wszystkiego w Azji jest opłacalne tylko w krótkim okresie czasu.

Galeria zdjęć

Więcej artykułów