Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Wyprawa na argali

Najstarszy syn prezydenta Stanów Zjednoczonych Donald Trump Jr. nie boi się krytyki i opublikował fotografie z wyprawy łowieckiej do Mongolii. Był tam razem ze swoim synem, aby zapolować na największą owcę świata.

Donald Trump Jr. przeżył wspaniałą przygodę. Mieszkał w jurcie i doświadczył koczowniczego stylu życia. Syn prezydenta nie wstydzi się swojej pasji i po powrocie zamieścił na Istagramie zdjęcia oraz napisał:

Chłopaki, wróciłem i przeżyłem Yurt Life z moim synem. Pokonaliśmy wiele kilometrów konno. Mongolia to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie kiedykolwiek widziałem, a krajobrazy przebiły ciepło i życzliwość ludzi.

Zachodnia Mongolia jest domem dla argali, które mają gigantyczne rogi – nawet do 190 centymetrów. Anglojęzyczna nazwa pochodzi od mongolskiego słowa, które oznacza barana, ale często używa się również określenia Marko Polo, ponieważ to ten podróżnik był pierwszym człowiekiem, który spotkał i opisał ten gatunek.

Trump Jr. opublikował kilka zdjęć ze swojej mongolskiej wyprawy w tym z orłem na rękawicy sokolniczej.

Dorosłe samce mogą ważyć nawet 180 kilogramów. Samice są znacznie mniejsze 65 kg ale też mają rogi, jednak znacznie mniejsze do 30 centymetrów. Osiągają dojrzałość płciową po 2 latach życia, a samce dopiero po 5 latach. Żyją w górach na wysokości 3000 – 5500 m n.p.m. Unikają terenów zadrzewionych i wybierają środowisko o najbardziej skrajnych warunkach.

Jest to zagrożony gatunek. Mongolską populację szacuje się na około 18 tysięcy sztuk. Dlatego odstrzał jest minimalny, a opłaty za polowanie przeznaczane są na ochronę. Rocznie w tym kraju wydaje się tylko 80-90 licencji. Donald Trump junior swoją wylicytował na charytatywnej aukcji National Rifle Association, zanim jego ojciec ogłosił swoją kandydaturę na prezydenta w 2015 roku.

Reklama

Jego wyprawę ochraniały służy zarówno ze Stanów Zjednoczonych, jak i Mongolii. Dla każdego jest chyba zrozumiałe, że synowi i wnukowi prezydenta USA towarzyszyli agenci Secret Service. Koszty nie były małe i wyniosły prawie 77 tysięcy USD, więc amerykańskie media mają doskonały powód do ataku.

Przewodnicy myśliwscy, którzy organizowali wyprawę Trumpa Jr., powiedzieli, że synowi prezydenta towarzyszyło pięciu amerykańskich ochroniarzy i byli pod wrażeniem zarówno umiejętności polowania Donalda, jak i jego radzenia sobie z martwym argali, którego upolował.

Trump Jr. opublikował kilka zdjęć ze swojej mongolskiej wyprawy w osobnych postach z sierpnia, października i listopada. Wielka szkoda, że nie udostępnił fotografii z upolowanym argali oraz maralem, którego również udało mu zdobyć, ale pewnie przypuszczał, że i tak wyleje się na niego fala hejtu.

Wyprawa na największą owcę świata nie jest tania i kosztuje około 50 tysięcy USD.

Galeria zdjęć

Więcej artykułów