czwartek, 3 kwietnia, 2025
Strona głównaPolowanieWojna ideologiczna

Autor

Wojna ideologiczna

W styczniu po wielu perypetiach w Hiszpanii udało się socjaldemokratom stworzyć rząd mniejszościowy. Głównym koalicjantem została skrajna lewica. Pierwsze nominacje premiera Pedro Sancheza nie napawały optymizmem. Wielu myśliwych bardzo słusznie miało złe przeczucia.

Koronawirus tylko opóźnił wybuch nowej ideologicznej wojny na półwyspie iberyjskim. Pierwsze starcie nastąpiło przy wychodzeniu kraju z kwarantanny. Rząd zezwolił na uprawianie sportów, więc myśliwi i wędkarze ruszyli na łowy. Po kilku dniach wystąpił jednak premier i jednoznacznie zakazał tych aktywności. Myśliwi są zbulwersowani i odwołali się do Sądu Najwyższego. Całkowity brak uzasadnienia takiej decyzji jest dla nich dowodem, że rząd kieruje się wyłącznie ideologią anty-łowiecką.

W pewnym sensie odpowiedzią rządu był komunikat prasowy Rzecznika Praw Obywatelskich, który zalecił „niezbędną modyfikację” kodeksu karnego i wprowadzenie sankcji karnych dla osób, które w sposób nieracjonalny wykorzystują zasoby przyrodnicze. Proponowana „reforma” ma na celu uznanie złego traktowania dzikich zwierząt za przestępstwo. Organizacje anty-łowieckie przyklaskują i nie kryją, że nowy zapis ma doprowadzić do zakazania polowania.

Reklama

Ilustracją problemów z jakimi będą musieli się zmierzyć myśliwi w Hiszpanii jest również „wojna” w Katalonii, gdzie wprowadzono nowe przepisy dotyczące opłat i sankcji dla myśliwych. Urzędnicy będą mogli ukarać grzywną do 120 tysięcy euro za „niską opiekę” nad psami i do 3 tysięcy euro za przebywanie na drodze z załadowaną bronią.

Jak widać nawet bardzo liczna społeczność – w Hiszpanii poluje obecnie milion myśliwych – nie jest gwarancją zachowania łowiectwa w obecnym kształcie. Wprawdzie bardzo liczne protesty wymusiły cofnięcie się rządu i zezwolenie na polowanie i wędkowanie, ale jak widać środowiska anty-łowieckie doskonale opanowały sztukę manipulacji. Wyśmiewają nasze wielowiekowe tradycje i kulturę. Wywołują negatywne emocje i rosną w siłę.

Reklama

Możemy się przyglądać, kłócić wewnętrznie, albo przejść do kontrataku i budować pozytywny wizerunek w środowisku wielkomiejskim, który jak widać ma decydujący wpływ na układ rządzący.

Moim zdaniem kluczem do sukcesu – w obecnej sytuacji – są realne działania na rzecz ochrony przyrody, które profesjonalnie sprzedamy społeczeństwu. Niestety nasz związek ma inne priorytety. Zajmuje się wdrażaniem systemu informatycznego, dzięki któremu będą monitorować naszą działalność i zakupem samochodów dostawczych!

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
WIĘCEJ ARTYKUŁÓW

Fakty i mity o dzikach

Nie możemy zahamować trwającego od kilku dziesięcioleci wzrostu populacji dzików, ponieważ zarządzając tym gatunkiem opieramy się mitach.

Drugi termin – oszukiwanie de...

Znacie to powiedzenie - najpierw stwarzamy problem, a potem go bohatersko rozwiązujemy. Pasuje jak ulał do propozycji Naczelnej Rady Łowieckiej, która chce obniżyć kworum na Walnych Zgromadzeniach Kół.

Sabotowanie walki z ASF

Podsekretarza Dorożała sabotuje działania inspekcji weterynaryjnej i od czterech miesięcy nie pozwala przeszukać Drawieńskiego Parku Narodowego.

Podsumowanie sezonu łowieckiego

Statystki łowieckie nie pozostawiają żadnej wątpliwość, z jakiego powodu organizacje antyłowieckie bronią wilka i sprzeciwiają się zwalczaniu afrykańskiego pomoru.

Powrót do jaskini

Przeciwnicy polowań i pacyfiści wpadli do przerębli. Nawet politycy lewicy z entuzjazmem opowiadają o nauce strzelania.

Dziczek – wędrowniczek

Przelatek z obrożą telemetryczną od 1 marca do 22 czerwca przebył 998 kilometrów. Jednego dnia dzik zdołał przejść ponad 30 kilometrów.