czwartek, 3 kwietnia, 2025
Strona głównaAktualnościWielkie polowanie na dziki w Szczecinie

Autor

Wielkie polowanie na dziki w Szczecinie

W wielu miastach dziki stają się coraz większym zagrożeniem. Zanim przyszedł do naszego kraju afrykański pomór świń miejskie populacje kontrolowano poprzez odłowy i wywożenie ich do odległych lasów.

Obecnie jakiekolwiek przemieszczanie jest zabronione, więc decyzja o odłowie wymusza zabicie dzików. Dlatego samorządowcy w obawie przed gniewem ludu zaprzestali kontroli, ale taka polityka ma zgubne konsekwencje.

Populacja w geometryczny sposób przyrasta, a razem z nią problemy. Doskonałym przykładem błędnej strategii jest Rzym, gdzie obsługa restauracji musi być w każdej chwili przygotowana do odparcia ataku, bo dziki potrafią wpaść do ogródka, wypędzić klientów i skonsumować ich posiłki.

Reklama

Atakują mieszkańców wynoszących śmieci, a nawet wyrywają zakupy na parkingach przed supermarketami. Dewastują tereny zielone i terroryzują ludzi. W stolicy Włoch władze jeszcze nie podjęły jedynie słusznej decyzji, ale samorządowcy w Szczecinie mają dość i podpisali umowy na odłów oraz zabicie prawie 300 dzików – mając nadzieję, że taka redukcja rozwiąże narastający problem.

Eksterminacja watah ma związek z ekspansją dzików do samego centrum miasta, ale również koniecznością ograniczenia populacji ze względu na ogniska afrykańskiego pomoru w województwie zachodniopomorskim. Zgodnie z ustawą łowiecką władze każdego miasta w uzgodnieniu z PZŁ mogą zarządzić redukcję.

Reklama

Szczecin podpisał pięć umów. Dwie z firmami, które mogą odłowić 256 dzików. Na umowę zlecenie ma pracować również trzech myśliwych, którzy mają odstrzelić 43 dziki na terenach miejskich „z dala od osiedli ludzkich”.

W Szczecinie działa bardzo silna grupa aktywistów antyłowieckich. Między innymi blokowali polowania zbiorowe, ciekawe dlaczego nie organizują protestów w obronie miejskich dzików… Czyżby w takim przypadku nie znajdowali społecznego poparcia?

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
WIĘCEJ ARTYKUŁÓW

Ministra kontra Możdżonek

Mikołaj Dorożała na posiedzeniu podkomisji został sponiewierany przez Marcina Możdżonka. Paulina Hennig-Kloska zdjęła z boiska swojego podsekretarza i osobiście znokautowała prezesa NRŁ.

Niemy zjazd

XXV, a właściwie XXVI Krajowy Zjazd Delegatów Polskiego Związku Łowieckiego za nami. Przez dwa dni ponad 260 delegatów siedziało w hotelu i generalnie milczało.

Krajowy Zjazd Delegatów

To miejsce na dyskusję na temat wyzwań, jakie stoją przed myśliwymi w XXI wieku oraz budowania strategii, która obroni łowiectwo.

Drugi termin – oszukiwanie de...

Znacie to powiedzenie - najpierw stwarzamy problem, a potem go bohatersko rozwiązujemy. Pasuje jak ulał do propozycji Naczelnej Rady Łowieckiej, która chce obniżyć kworum na Walnych Zgromadzeniach Kół.

Debata o ustroju PZŁ

Samorządność coraz bliżej. Podczas sejmowej podkomisji rozgorzała bardzo gorąca dyskusja i do projektu nowelizacji ustawy łowieckiej wróciły narzędzia nadzorcze.

Sabotowanie walki z ASF

Podsekretarza Dorożała sabotuje działania inspekcji weterynaryjnej i od czterech miesięcy nie pozwala przeszukać Drawieńskiego Parku Narodowego.