czwartek, 3 kwietnia, 2025
Strona głównaAktualnościCiężkie naruszenia obowiązków

Autor

Ciężkie naruszenia obowiązków

Zgodnie z ustawą łowiecką to Minister Klimatu i Środowiska powołuje łowczego krajowego i członków Zarządu Głównego PZŁ. To jedyny przypadek w naszym państwie, gdzie organizacja pozarządowa nie może samodzielnie wybierać swoich władz, ale z własnych składek wypłaca partyjnym nominatom wynagrodzenie.

Reklama

Już cztery lata tkwimy w tym patologicznym i konfliktogennym układzie, który stworzyli politycy „zjednoczonej prawicy”. Trzech kolejnych łowczych jawnie dyskredytuje, obraża i uniemożliwia przeprowadzenie kontroli Naczelnej Radzie Łowieckiej.

Z tego powodu rada postanowiła w zeszłym roku złożyć doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury, która wszczęła śledztwo. Formą „zdyscyplinowania” łowczego krajowego miała być również zmiana w wypłacaniu wynagrodzenia.

Reklama

Prezes NRŁ Paweł Piątkiewicz – jako pracodawca – zmniejszył Pawłowi Lisiakowi wynagrodzenie do wysokości 5 tysięcy złotych brutto z możliwością przyznania kwartalnej premii. Niestety „nasz” łowczy krajowy odmawia ujawnienia wysokości grudniowej pensji oraz bez zgody NRŁ ściąga na różne cele środki z okręgów i zatrudnia pracowników w ZG PZŁ na stanowiska, których nie ma w obowiązującym regulaminie.

Naczelna Rada Łowiecka została pozbawiona jakichkolwiek narzędzi odwołania łowczego krajowego. Nadzorujący Polski Związek Łowiecki wiceminister Edward Siarka (Solidarna Polska) udaje, że nie widzi nieprawidłowości w działaniach Pawła Lisiaka. Swoją bezczynność tłumaczy brakiem możliwości kontroli łowczego krajowego, czym potwierdza, że nikt nie kontroluje obecnych władz Polskiego Związku Łowieckiego.

Reklama

To sprytny unik, który ma być powodem wykreślenia z ustawy łowieckiej społecznego nadzoru nad Zarządem Głównym PZŁ. Przyznanie tych kompetencji resortowi będzie w czystej formie aneksją Polskiego Związku Łowieckiego, który stanie się przybudówką i zapleczem finansowym dla Solidarnej Polski.

To najgorsze z możliwych rozwiązań dla łowiectwa i polityków tej kanapowej partii, którzy dzierżą na swoich wątłych barkach całą odpowiedzialność za wszystkie działania Zarządu Głównego PZŁ. Już niedługo będą musieli składać wyjaśnienia i tłumaczyć się wyborcom, którymi z pewnością nie będą myśliwi.

Najrozsądniejszym wyjściem byłoby oddanie myśliwym samorządności, ponieważ obecny „model” nie służy zwalczaniu afrykańskiego pomoru świń i kompromituje cały obóz „zjednoczonej prawicy”.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
WIĘCEJ ARTYKUŁÓW

Ministra kontra Możdżonek

Mikołaj Dorożała na posiedzeniu podkomisji został sponiewierany przez Marcina Możdżonka. Paulina Hennig-Kloska zdjęła z boiska swojego podsekretarza i osobiście znokautowała prezesa NRŁ.

Niemy zjazd

XXV, a właściwie XXVI Krajowy Zjazd Delegatów Polskiego Związku Łowieckiego za nami. Przez dwa dni ponad 260 delegatów siedziało w hotelu i generalnie milczało.

Krajowy Zjazd Delegatów

To miejsce na dyskusję na temat wyzwań, jakie stoją przed myśliwymi w XXI wieku oraz budowania strategii, która obroni łowiectwo.

Drugi termin – oszukiwanie de...

Znacie to powiedzenie - najpierw stwarzamy problem, a potem go bohatersko rozwiązujemy. Pasuje jak ulał do propozycji Naczelnej Rady Łowieckiej, która chce obniżyć kworum na Walnych Zgromadzeniach Kół.

Debata o ustroju PZŁ

Samorządność coraz bliżej. Podczas sejmowej podkomisji rozgorzała bardzo gorąca dyskusja i do projektu nowelizacji ustawy łowieckiej wróciły narzędzia nadzorcze.

Znieważanie myśliwych, delegatów i ...

Im bardziej wgryzam się w materiały na najbliższy Krajowy Zjazd Delegatów tym bardziej jestem zaskoczony, a nawet oburzony poczynaniami Naczelnej Rady Łowieckiej.