piątek, 4 kwietnia, 2025

Autor

Latające watahy

W wielu krajach Europy populacja kormorana dynamicznie przyrasta, a całkiem niedawno był to gatunek, któremu groziło wyginięcie. Ostatnie kolonie były zlokalizowane w najdzikszych pilnie szczerzonych miejscach.

Reklama

Konsekwentna ochrona przyniosła spektakularny sukces. Dzisiaj nawet mieszkaniec Warszawy spacerując nad Wisłą bez żadnego problemu ma możliwość oglądania kluczy kormoranów, które znał tylko z piosenki Piotra Szczepanika.

Szacowanie każdej dzikiej populacji jest zawsze obarczone dużym błędem. W przypadku kormoranów – których odchody szybko „zabijają” zasiedlone drzewa – możemy jednak dość dokładnie policzyć gniazda tego gatunku i dużym przybliżeniu określić przyrost. Polską populację od wielu lat szacuje się na poziomie 30 tysięcy par lęgowych.

Reklama

Kormorany to prawdziwi myśliwi. Odżywiają się tylko rybami i szczególnie na stawach hodowlanych wyrządzają znaczące szkody. Tam można dokonywać redukcji, ale jak widać nie wpływa to na ograniczenie przyrostu. Wędkarze, a w szczególności rybacy uważają ten gatunek jako główny powód ich problemów.

Prawda leży pewnie pośrodku, ale wszędzie toczy się dyskusja jak zatrzymać przyrost gatunku, który wywołuje coraz większy konflikt. Problem dotyczy również Szwecji. Powiat sztokholmski postanowił radykalnie ograniczyć lokalną populację. Najnowszy plan zarządzania kormoranami w tym miejscu zakłada zmniejszenie o połowę liczby gniazd z 6000 do 3000 do roku 2030.

Reklama

W nadchodzącym sezonie planowany jest odstrzał 150 sztuk i zniszczenie 5000 jaj – poprzez olejowanie. Zielone organizacje protestują, a stowarzyszenia rybackie hrabstwa Sztokholm domagają się jeszcze silniejszego zmniejszenia populacji kormoranów – nawet o 95 procent.

Z myśliwskiego punktu widzenia warto zapamiętać, że każda ingerencja w przyrodę nie powinna się odbywać na „hura” tylko musi być rozłożona w czasie, aby naukowcy mogli analizować sytuację na bieżąco i korygować działania.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
WIĘCEJ ARTYKUŁÓW

Działanie na szkodę myśliwych

Atakowanie Urszuli Pasławskiej i nazywanie skandalem przerwy w obradach komisji środowiska jest dowodem, że funkcja prezesa rady przerosła Marcina Możdżonka.

350 niedźwiedzi do odstrzału

Nasi sąsiedzi odstrzelą 350 niedźwiedzi i wprowadzają stan wyjątkowy po znalezieniu szczątków mężczyzny, którego zabił i zjadł niedźwiedź.

Ministra kontra Możdżonek

Mikołaj Dorożała na posiedzeniu podkomisji został sponiewierany przez Marcina Możdżonka. Paulina Hennig-Kloska zdjęła z boiska swojego podsekretarza i osobiście znokautowała prezesa NRŁ.

Niemy zjazd

XXV, a właściwie XXVI Krajowy Zjazd Delegatów Polskiego Związku Łowieckiego za nami. Przez dwa dni ponad 260 delegatów siedziało w hotelu i generalnie milczało.

Krajowy Zjazd Delegatów

To miejsce na dyskusję na temat wyzwań, jakie stoją przed myśliwymi w XXI wieku oraz budowania strategii, która obroni łowiectwo.

Drugi termin – oszukiwanie de...

Znacie to powiedzenie - najpierw stwarzamy problem, a potem go bohatersko rozwiązujemy. Pasuje jak ulał do propozycji Naczelnej Rady Łowieckiej, która chce obniżyć kworum na Walnych Zgromadzeniach Kół.