PRZYPINKI DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

Fot. Shutterstock
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on email
Share on print

Lochy pod ochronę

Minister rolnictwa w końcu opublikował strategię zwalczania ASF. Rząd będzie płacił za wszystkie odstrzelone dziki z wyjątkiem loch!

Następuje całkowita zmiana w strategii naszego rządu. Nowy minister postanowił zmobilizować myśliwych do redukcji dzików w całym kraju i będzie wypłacał premię niezależnie od strefy. To niewątpliwie słuszna decyzja, ponieważ zdaniem naukowców ograniczanie populacji do poziomu 8-9 sztuk na 1000 hektarów może znacząco ograniczyć rozprzestrzenianie się zarazy.

Wirus afrykańskiego pomoru w tym roku może opanować całą powierzchnię naszego kraju. Niestety nie mamy już technicznych możliwości grodzenia nowych ognisk, tak jak to robią Niemcy. Naszą jedyną szansą opanowania choroby jest redukcja i poszukiwanie padłych dzików.

Brak okresu ochronnego

Myśliwi od samego początku bardzo sceptycznie podchodzili do zwiększonego odstrzału. Oliwy do ognia dolali politycy PiS-u, którzy będąc w opozycji krytykowali pomysł zlikwidowania okresu ochronnego, a kiedy doszli do władzy nagle zmienili zdanie.

Przeciwnicy polowania rzucili się myśliwym do gardeł i cały czas wypisują głupoty o masowym zabijaniu karmiących loch. Tymczasem żaden szanujący się myśliwy nigdy nie strzeli do lochy prowadzącej małe warchlaki.

Odstrzał loch można bez problemu zrealizować późną jesienią i zimą, ale… W tym roku dzięki Zarządowi Głównemu, który nie zadbał w odpowiednim momencie o interes myśliwych nie mogliśmy organizować polowań zbiorowych. Łowczy krajowy nie ujawnia danych, więc nie wiemy jak wygląda odstrzał dzików w obecnym sezonie, ale mógł się zmniejszyć nawet o połowę.

To będzie miało znaczący wpływ na rozprzestrzenianie wirusa i wzrost odszkodowań, bo pomimo zwiększonego odstrzału dzików w ostatnich latach to cały czas jest ich bardzo dużo – pomijając tereny gdzie wirus już zdziesiątkował populację.

Minister broni myśliwych

Zadziwiające, że podczas całego procesu uzgadniania strategii ZG PZŁ nie zajął stanowiska. Prawdopodobnie nie było to zdaniem łowczego rozporządzenie warte jego uwagi. Na szczęście resort środowiska uważnie przeczytał treść tego aktu prawnego i wychwycił zapis, który mógł sparaliżować wiele łowisk.

W resorcie rolnictwa wielu urzędnikom wydaje się, że najlepszym sposobem wystrzelania dzików jest rzucenie na ten odcinek jak najwięcej „żołnierzy”. Zapis był kuriozalny! Łowczy w każdym kole miał obowiązek wypisać odstrzał wszystkim myśliwym, którzy mieli ochotę zapolować na dziki.

Już widzę jak 10 tysięcy warszawskich myśliwych pragnie zapolować w kilku łowiskach jakie leżą wokół stolicy. Niewątpliwie taka sytuacja miałaby miejsce w pobliżu wszystkich dużych miast. Oczami wyobraźni już widziałem reportaże TVN-u o zabitych myśliwych, rowerzystach, biegaczach i ostrzelanych domach.

Premia dla koła

Minister rolnictwa przyznał rację ministrowi Siarce i skorygował rozporządzenie w wielu kwestiach. Za to należy się pochwała, ale na koniec wszyscy będą rozliczani z efektu, a ten nie musi być wstrząsający, bo… Rząd przeznaczył w tym roku na walkę z ASF tylko 130 milionów. W skali naszego kraju to niewielka kwota, a pamiętajmy, że 70 procent zwraca nam Unia Europejska!

Koniec z finansowaniem zakupu chłodni, ale weterynarze zapłacą za utylizację patrochów i wszystkich innych odpadków. To dobra wiadomość, bo firmy, które zajmują tą działalnością, w niektórych przypadkach już nie wiedziały ile mają krzyczeć za tą usługę.

Jednak największą zmianą dla myśliwych to koniec wypłat premii. Całość będzie zasilać konto koła. Wielu łowcom ten pomysł się nie podoba, ale koła łowieckie zgłaszały, że muszą dopłacać do walki z afrykańskim pomorem.

Dotychczas najwięcej rząd płacił za lochy, co wywoływało wśród naszych przeciwników lawinę hejtu. Ministerstwo powołuje się na badania, które ponoć dowodzą, że za przyrost populacji odpowiadają młode loszki. Nie będę się spierał z tą tezą, ponieważ wizerunkowo na strzelaniu do loch traciliśmy.

Teraz odpadnie jeden argument naszym przeciwnikom, a koła będą miały mniej roboty, bo tylko za lochy – czyli samice powyżej 24 miesięcy – powiatowi weterynarza nie będą płacili. Za wszystkie pozostałe do kasy każdego koła wpłynie 350 złotych.

Sanitarny po staremu

Rozporządzenie reguluje warunki tak zwanego odstrzału planowego. Premia za sanitarne dziki zapisana jest w ustawie, więc w tym przypadku będzie po staremu. Tutaj dalej za lochę rząd będzie płacił 650 złotych, a za pozostałe dziki 300 złotych, a myśliwy otrzyma 80 procent premii.

Jednak powiatowi weterynarze dostali wytyczne, aby maksymalnie zmniejszyć odstrzał sanitarny. Zmianę widać od razu, bo do mojego łowczego zadzwoniła miła pani i spytała ile naszym zdaniem możemy odstrzelić dzików sanitarnych do końca marca? W odpowiedzi usłyszała – zero – i tu zdziwienie… Pani podziękowała i poinformowała, że tak zapisała!

Generalnie dla kół łowieckich nowa strategia przyniosła same pozytywy. Skończy się ferment i wypisywanie dzików w zamkniętym kręgu. Odstrzał moim zdaniem – jeśli w kolejnym sezonie będą polowania zbiorowe – znacząco wzrośnie, a wirus… Powinien słabnąć, ale dopiero w 2022 roku!

JEŚLI ZAMIESZCZANE TREŚCI NA PORTALU WildMen SĄ DLA CIEBIE INTERESUJĄCE, WESPRZYJ NAS I

KUP KALENDARZ NA 2021 ROK!

Galeria zdjęć

Więcej artykułów