WildMen

PRZYPINKI DLA LUDZI NATURY

Fundusze pozyskane ze sprzedaży wspierają nasze projekty związane z ochroną przyrody i ratowaniem zagrożonych gatunków!

Nowoczesna komunikacja

Członkowie CIC spotkali się w Rydze. Konkluzja jest prosta jeśli chcemy polować - musimy zmienić obraz łowiectwa.

W dzisiejszym świecie skuteczne komunikowanie jest synonimem sukcesu, a my w tej dziedzinie nie mamy wielkich osiągnięć. Musimy sobie powiedzieć otwarcie, że Europejczycy w myśliwym widzą dzisiaj mordercę, który wyłącznie dewastuje przyrodę.

Z tego powodu ostatnie spotkanie CIC praktycznie w całości zostało poświęcone dyskusji jak odzyskać społeczny szacunek, wykorzystując do tego nowoczesne narzędzia komunikacyjne. Prelegenci przedstawiali swoje doświadczenia, ale również dzielili się swoimi przemyśleniami.

Klucz do sukcesu

Organizacje antyłowieckie mają do perfekcji opanowane kampanie komunikacyjne i dają społeczeństwu jasny przekaz. Myśliwi są odpowiedzialni za utratę bioróżnorodności!
Jeden z prelegentów zasugerował, że musimy całkowicie zmienić narrację, ale jego zdaniem na początku dyskusji należy ustalić czego chcemy bronić. Polowania, które zawsze wiąże się z zabijaniem zwierząt?

Taka strategia jest skazana na porażkę. Społeczeństwo oderwane od natury nie akceptuje zabijania. Dlatego musimy przenieść uwagę na ochronę przyrody. Kluczem do sukcesu jest przedstawienie łowiectwa jako właściwego sposobu zarządzania dziką przyrodą.

Aby rozpocząć dyskusję na temat narzędzi komunikacyjnych myśliwi muszą zrozumieć, że nie umiemy tworzyć informacji, które mogą zainteresować społeczeństwo, dlatego zbyt rzadko udaje się nam przebić do mediów.

Warto analizować każdy przypadek pokazania myśliwych w pozytywnym świetle, a takim bez wątpienia była akcja francuskich myśliwych, którzy zapobiegli przedostaniu się afrykańskiego pomoru świń z Belgii.

Złe media

W komentarzach myśliwych nieustannie widzimy krytykę mediów. Wszyscy są „lewakami”, którzy nie lubią myśliwych. Czas zmienić nasze nastawienie. Tylko dzięki ogólnokrajowym mediom możemy odmienić nasz wizerunek.

Zanim zaczniemy je krytykować warto się zastanowić jakie informacje interesują stacje telewizyjne. Starzy dziennikarze mawiali, że nic tak nie ożywia gazety jak krew i trup. Nie dziwmy się zatem, że „masakra dzików”, zastrzelony rowerzysta, czy postrzelone dziecko w kukurydzy będzie otwierać każde wiadomości!

Nie powstrzymamy dziennikarzy wolnych mediów. Będą przekazywać takie newsy. Tak samo jak pokazują wypadki na drogach. W tym jednak przypadku nikt nie postuluje o wprowadzenie zakazu sprzedaży samochodów, ponieważ podczas przerwy reklamowej społeczeństwo ogląda nowy ekologiczny model znanej marki, który daje wolność i niezależność.

Media bez wątpienia nie odpowiadają za negatywny wizerunek myśliwych, aby go odbudować musimy tworzyć prawdziwe historie, które są atrakcyjne i będą interesować zwykłych ludzi. Tylko w ten sposób odzyskamy szacunek, a jednocześnie zneutralizujemy negatywny efekt „złych” wiadomości.

Krwawy przekaz

Służymy przyrodzie, a tym samym społeczeństwu, które o tym fakcie nie ma świadomości. Jeśli chcemy nadal polować musimy prowadzić efektywną edukację ekologiczną.

Jednak najpierw musimy przekonać samych myśliwych, aby byli ambasadorami ochrony bioróżnorodności. Wbrew pozorom to nie jest proste zadanie, ponieważ w naszym środowisku pokutuje przekonanie, że mamy pełną wiedzę o przyrodzie i nie musimy się niczego uczyć.

Nasz obecny przekaz dla społeczeństwa jest niesamowicie krwawy. W praktyce udostępniamy wyłącznie zdjęcia i filmy naszych trofeów i upolowaną zwierzynę. Temat ochrony przyrody w naszych relacjach praktycznie nie występuje.

Promocja weganizmu

Tymczasem nasi przeciwnicy mają nieograniczone środki i serwują społeczeństwu jasny przekaz. Jako przykład w trakcie dyskusji podano amerykańską organizację PETA, która rocznie wydaje na komunikację – tylko w USA – 16 milionów dolarów.

Organizacja Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt (PETA) powstała w 1980 roku. Walczy o prawa zwierząt. Edukuje poprzez reklamy i organizację pokojowych protestów. W 2007 roku opublikowała promujący wegetarianizm plakat „Twoja mamusia zabija zwierzęta”. Dzieło było adresowane bezpośrednio do dzieci.

Reklamowy rysunek – w stylu komiksowym – przedstawiał kobietę ubraną w fartuch gospodyni domowej. Z sadystycznym wyrazem twarzy. W lewej ręce trzyma za uszy króliczka, a prawą dźgała go nożem.

Drugim etapem akcji był plakat „Twój tatuś zabija zwierzęta”. Przedstawiał wędkarza patroszącego ryby. PETA oświadczyła, że tym sposobem pomaga dzieciom poznać prawdę…

Działalność PETA budzi kontrowersje ze względu na fakt, że 80 procent odbieranych co roku zwierząt – przez działaczy tej organizacji – jest zabijanych. Od 1998 PETA zlikwidowała około 19 tysięcy zwierząt. Bronią się, że eutanazja zwierząt jest dokonywana tylko z konieczności – głównie z powodu chorób zwierząt.

Zmiana narracji

Wielokrotnie w naszych dyskusjach przewija się zarzut, że nie mamy strategii promocji łowiectwa. Patrząc na akcje organizacji antyłowieckich musimy to przyznać, ale większość myśliwych nie rozumie, że komunikacja jest tylko narzędziem, aby przekazać wiadomości, których nie umiemy tworzyć.

Aby zmienić obraz łowiectwa musimy się zmienić. Nasze działania to nie tylko zabijanie i dlatego mamy szansę na poprawę wizerunku. Działamy na rzecz ochrony przyrody, ale możemy również zainteresować społeczeństwo naszą bogatą kulturą, tradycjami i zdrową dziczyzną.

Sesja CIC kolejny raz udowodniła, że nie ma prostych recept i nikt za nas nie poprawi wizerunku łowiectwa, aby to uczynić potrzebujemy zaangażowania całej naszej myśliwskiej społeczności.

Największy nacisk powinniśmy kłaść na edukację dzieci, a tym samym ich rodziców oraz pokazywać działania na rzecz ochrony przyrody w mediach społecznościowych. Jeśli zainteresujemy tym tematem społeczeństwo…

Media głównego nurtu same się zgłoszą, aby to pokazać swoim czytelnikom i widzom. Dyrektor generalny CIC Tamásem Marghescu w czasie sesji przypomniał, że informacja w mediach społecznościowych o wydawaniu posiłków dla ukraińskich uchodźców – jaką prowadzą węgierscy myśliwi od 6 marca – zainteresowała międzynarodowe stacje telewizyjne. Wywiady i zdjęcia obiegły cały świat.

-Robimy naprawdę wiele dobrych rzeczy, ale nie potrafimy się z nimi przebić do szerszego grona odbiorców – stwierdził Tamásem Marghescu.

ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW

Galeria zdjęć

Więcej artykułów